Jak napisano w Politico, w związku z kryzysem UE wiele krajów patrzy w kierunku jej faktycznych przywódców, prezydenta Francji Francois Hollande'a i kanclerz Niemiec Angeli Merkel, by dali im odpowiedzi na temat tego, jak naprawić Wspólnotę i uniknąć rozpadu po Brexicie.


"Jednak jeśli ufać sondażom, to co najmniej jeden członek tego duetu może już nie być u władzy, gdy rozpoczną się poważne rozmowy na temat reformy Unii" - zauważa portal.


Hollande jest rekordowo niepopularny i może nie ubiegać się o reelekcję. Jeśli jednak to zrobi, to ze wszystkich obecnych sondaży wynika, że odpadnie w pierwszej turze wyborów prezydenckich, tym samym torując drogę dla centroprawicowego prezydenta w 2017 roku.


"Oznacza to, że ciężar wyobrażania sobie przyszłości UE spadnie na jednego z konserwatywnych rywali Hollande'a" - czytamy. Czterema głównymi kandydatami w centroprawicowych prawyborach są: Nicolas Sarkozy, Alain Juppe, Francois Fillon i Bruno Le Maire.


"Niekończąca się ekspansja UE"


Według Politico francuski konserwatywny establishment widzi przyszłość Wspólnoty jako "mniejszej, węższej, słabszej i bardziej narodowej" organizacji niż dotychczas.


Po seminarium swej partii Republikanie Sarkozy w tym tygodniu wymienił pięć punktów unijnej reformy, proponowanej przez ugrupowanie. Według jednego ze zwolenników Sarkozy'ego plan ten popierają pozostali kandydaci.


Plan zakłada reformę strefy Schengen, aby każdy kraj miał więcej kontroli nad swymi granicami oraz utworzenie unijnej wersji Międzynarodowego Funduszu Walutowego, by uniknąć "bycia na kolanach przed USA". Poza tym Republikanie uważają, że Komisja Europejska powinna pisać mniej przepisów, krajowe parlamenty powinny być w stanie wetować je wszystkie, a "niekończąca" się ekspansja UE powinna się zakończyć.


Zwiększenie roli Francji


Jednak według Politico konsensus nie wykracza poza te pięć punktów, a każdy pretendent ma swój własny plan przyszłości UE.


Sarkozy na środowym spotkaniu z francuskimi wyborcami w Londynie wyszedł ponad linię partii, opowiadając się za przeprowadzeniem głębokich zmian w UE i zwiększeniem roli Francji. Chce to osiągnąć poprzez szybką zmianę traktatu, opcję, którą w środę odrzucili przywódcy państw UE, i zupełnie nową prezydencję krajów strefy euro, którą sprawowałyby rotacyjnie Francja i Niemcy, gdyż, jak tłumaczył, "reprezentują one połowę aktywności gospodarczej eurolandu".


Kampania przed prawyborami Republikanów rozpocznie się na dobre we wrześniu, a same prawybory planowane są na listopad. Pierwsza tura wyborów prezydenckich we Francji odbędzie się 23 kwietnia, a druga 7 maja 2017 roku.

 

PAP