- Mecz był bardzo ciężki. Gratuluję moim zawodnikom za to, że dali z siebie wszystko. Jestem bardzo, bardzo szczęśliwy. Piłkarze są zmęczeni nie tylko fizycznie, ale również mentalnie. To wszystko jest jednak dla nich oraz dla mnie pięknym snem. Chcemy przynieść dużą radość portugalskiemu narodowi - dodał.


Sanches: cały czas w siebie wierzymy


- To wspaniały moment dla zespołu i dla mnie, jako zdobywcy wyrównującej bramki. Staraliśmy się dać z siebie wszystko. Wiele osób nas krytykuje, ale jesteśmy szczęśliwi, bo dotarliśmy już do półfinału – podkreślił z kolei Renato Sanches, zdobywca wyrównującej bramki wybrany zawodnikiem meczu.


- My w siebie cały czas wierzymy, jesteśmy pewni swoich umiejętności. Trener zapytał nas kto chce strzelać rzuty karne. Cristiano Ronaldo od razu odparł, że on chce być pierwszy. Ja byłem drugi, cieszę się, że trener mi zaufał. Kiedy Cristiano trafił, mnie było już znacznie łatwiej. Byłem całkiem rozluźniony - dodał pomocnik reprezentacji Portugalii.

 

PAP