Polska przegrała 3-5 z Portugalią w serii rzutów karnych w ćwierćfinale piłkarskich mistrzostw Europy. Po 90 minutach gry i dogrywce był remis 1:1. Biało-czerwoni o włos przegrali awans do najlepszej czwórki turnieju.

 

"Portugalia nie miała specjalnej koncepcji jak nas ugryźć" 

 

- W meczu z Portugalią było najwięcej emocji. Wiadomo: my przeciwko Cristiano Ronaldo. Na tak wysokim poziomie dawno nie graliśmy, praktycznie jak równy z równym - ocenił Gęsior.

 

Były reprezentant Polski w piłce nożnej podkreślił, że "takiego początku meczu każdy by sobie wcześniej życzył". - Fantastycznie zaczęliśmy. Co by było, gdybyśmy tej bramki nie strzelili? Nie wiemy, ale Portugalia nie miała specjalnej koncepcji jak nas ugryźć - dodał.

 

Gęsior chwaląc polską drużynę mówił, że "broniliśmy się, stwarzaliśmy dobre kontry i sytuacje, które można było jeszcze bardziej, lepiej wykorzystać i strzelić drugą bramkę".

 

"Emocje za dwa lata wrócą"

 

Podkreślił też, że "praca trenera Nawałki jest już widoczna" i "na pewno są szanse w przyszłych eliminacjach do mistrzostw świata".

 

- Nasi zawodnicy w Euro pokazali, że możemy wygrywać i dojść daleko. Jeżeli będziemy grali tak konsekwentnie i mądrze, jak to tej pory bywało, to te emocje za dwa lata wrócą.

 

polsatnews.pl