- W perspektywie wydarzeń, jakie miały ostatnio miejsce w Unii Europejskiej, nikt już nie ma wątpliwości, że to właśnie NATO jest strukturą, gwarantująca państwom i narodom rzeczywiście skuteczne bezpieczeństwo - dodał.


- Przez wiele lat NATO było w Polsce, za tydzień Polska będzie w NATO i odwrotnie: Polska była w NATO, NATO wreszcie będzie w Polsce. Taki ma być efekt tego szczytu. Tak zakładamy, że ta zasadnicza zmiana, którą przygotowywaliśmy przez ostatnie ponad pół roku dokona się w postaci decyzji głów państw największego szczytu NATO, jaki miał miejsce dotychczas, zarówno liczba, jak i decyzjami, przełomowością tych decyzji. Na flance wschodniej wreszcie staną na trwałe siły naszych sojuszników - mówił szef MON.


"Liczymy, że rozmowy doprowadzą do wycofania się Rosji"


Pytany o relacje NATO z Rosją Macierewicz powiedział, że z tym państwem można i należy rozmawiać, ale "z pozycji podjętych decyzji" i odstraszania przed nierozważnymi krokami.


- W Warszawie NATO podejmie przełomową decyzję, podejmie decyzję, co do której dotychczas przez wiele lat Rosja rościła sobie prawo do weta. Przed tą decyzją nie było powodu rozmawiać. Po tej decyzji rozmawiać możemy o tym, jak utrzymywać pokój na świecie. Liczymy, że te rozmowy doprowadzą do wycofania się Rosji nie tylko z agresywnych kroków, ale także z terytoriów, jakie bezprawnie zajęła Ukrainie - powiedział Macierewicz.


Minister powiedział, że "za chwileczkę" zakończone zostaną prace adaptacyjne na Stadionie Narodowym i nastąpi odbiór.


Zwrócił uwagę, że czwartek ministerstwo obrony Kanady poinformowało, że to państwo wyśle kontyngent, który będzie stanowił trzon jednego z czterech wielonarodowych batalionów, jakie NATO planuje rozmieścić w państwach położonych na wschodniej flance Sojuszu. Wcześniej takie deklaracje złożyły Niemcy, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania.

 

PAP