Biało-czerwoni przegrali w rzutach karnych z Portugalią 3-5. Po 90 minutach i dogrywce było 1:1. Spotkanie zakończyło się o północy, później piłkarzy czekała jeszcze lotnicza podróż powrotna do ich bazy oddalonej o ponad tysiąc kilometrów od Marsylii.


Kadra Adama Nawałki dotarła do Saint-Nazaire około czwartej nad ranem, skąd - już autokarem - wróciła do hotelu w La Baule. Na piłkarzy czekało kilkunastu kibiców, w większości młodych Francuzów. Piłkarze, zmęczeni podróżą i brakiem snu, przeszli szybko do hotelu.
Znany jest plan powrotu biało-czerwonych do Polski. Wcześniej wspominano m.in. o sobocie, ale ostatecznie kadra wyleci z Saint-Nazaire już w piątek o godz. 13.


Udział w ćwierćfinale jest największym sukcesem polskich piłkarzy w historii występów w mistrzostwach Europy.

 

PAP