Władze USA uważają, że ogółem 27 krajów świata nie spełnia standardów zwalczania handlu ludźmi określonych w amerykańskim ustawodawstwie.

 

Wykorzystywani do służby w wojsku

 

W Sudanie Południowym - według raportu amerykańskiego Departamentu Stanu - niepełnoletni są wykorzystywani masowo do służby w wojsku. Na Haiti eksploatowanych jest jako półniewolnicza służba domowa ok. 300 tys. dzieci. Znaczna ich część to sieroty, które utraciły rodziców w czasie wielkiego trzęsienia ziemi z 2010 roku.

 

Na Filipinach pracy niewolniczej sprzyja bezrobocie. Co roku opuszcza kraj w poszukiwaniu zatrudnienia 10 mln osób, głównie kobiet. Autorzy raportu dostrzegli jednak istotną poprawę sytuacji w tym kraju dzięki walce wydanej przez władze stręczycielstwu i innym formom handlu żywym towarem.

 

Na liście krajów "pod specjalną obserwacją" znalazły się Arabia Saudyjska, Boliwia, Chiny, Kostaryka, Tajlandia i Ukraina.

 

Kuba pod lupą

 

Kuba skreślona w 2015 roku z czarnej listy Departamentu Stanu USA, na której postawała od 2003 roku, wciąż jeszcze - według cytowanego raportu - "nie spełnia w całości minimalnych standardów dotyczących wyeliminowania handlu ludźmi, jednak podejmuje znaczące wysiłki, aby to uczynić".

 

"Mimo starań, rząd nie nasilił - ogólnie biorąc - swych starań o zapobieżenie handlowi ludźmi w porównaniu z poprzednim okresem (2014 rok) i dlatego Kuba pozostaje wśród krajów poddanych drugi rok z rzędu obserwacji specjalnej" - napisano w raporcie.

 

Autorzy dokumentu powołują się m.in. na zastrzeżenia "niektórych uczestników (kubańskich) misji medycznych zmuszanych do udziału w tych programach", przytaczając jednocześnie opinie niektórych innych, którzy "mówią, że udział w programach jest dobrowolny i dobrze opłacany w porównaniu z płacami na Kubie".

 

"Większe postępy" autorzy dokumentu dostrzegają w wysiłkach podejmowanych przez kubański rząd przeciwko stręczycielstwu. W roku 2015 sądy kubańskie wydały wyroki skazujące na sutenerów w 18 procesach.

 

PAP