W wystąpieniu na dorocznym spotkaniu z ambasadorami i stałymi przedstawicielami Federacji Rosyjskiej za granicą Putin powiedział, że obecnie "rozmyślnie podkreślane jest antyrosyjskie ukierunkowanie NATO". Dodał, że Sojusz "podejmuje realne kroki konfrontacyjne" wobec Rosji.

 

"Rosja zawsze zdoła się obronić"


- Stale się nas obwinia o to, że realizujemy jakąś aktywność wojskową. Gdzie? Na naszym terytorium. A to, co dzieje się przy naszych granicach, to jest normalne - powiedział. Zaznaczył, że "w Polsce i krajach bałtyckich rozmieszczane są siły szybkiego reagowania i uzupełniane są arsenały broni ofensywnej". Dodał, że "celem tego wszystkiego jest osłabienie parytetu wojskowego, który kształtował się przez dziesięciolecia".

 

Putin zapewnił, że Rosja nieprzerwanie "śledzi te procesy", wie, jak reagować i będzie to czynić. Zapowiedział, że "nie będzie słabości" Rosji i że zawsze zdoła się ona obronić.

 

Zapowiedź wspierania mediów rosyjskich za granicą


Rosyjski prezydent ocenił też, że należy "energicznie przeciwdziałać monopolowi informacyjnemu mediów zachodnich". Potrzebne jest - dodał - wspieranie "wszystkimi dostępnymi metodami" tych mediów rosyjskich, które pracują za granicą. - W warunkach obecnego ataku informacyjnego, który niekiedy rozpętują nasi tak zwani partnerzy, pojawia się zadanie, by jeszcze bardziej zintensyfikować wysiłki w tym kierunku - mówił.


Podkreślił również, że "nie można dopuszczać kłamstw w odniesieniu do Rosji, nie można dopuszczać do fałszowania historii".


Putin mówił też w swym wystąpieniu o relacjach międzynarodowych Rosji. Zapowiedział, że Moskwa będzie uważnie śledzić przebieg rozmów między Unią Europejską i Wielką Brytanią po referendum o wystąpieniu tego kraju z UE. Zapewnił, że Rosja nie ingerowała i nie ingeruje "w wybór poddanych Wielkiej Brytanii".

 

"Nie akceptujemy nacisku na nas"


Zadeklarował, że Rosja "nie tylko nie rezygnuje z idei formowania z UE wspólnej przestrzeni gospodarczej i humanitarnej od Atlantyku do Oceanu Spokojnego", ale uważa też ją za najbardziej perspektywiczną, jeśli chodzi o zapewnienie "długoterminowego trwałego rozwoju całego kontynentu eurazjatyckiego".


Putin powiedział, że Rosja jest zainteresowana ścisłą współpracą z USA w sprawach międzynarodowych. - Jednak nie akceptujemy podejścia tej części amerykańskiego establishmentu, która uważa, że oni sami decydują, w jakich sprawach mamy współpracować, a w jakich wzmagać różnego rodzaju nacisk na nas, w tym sankcyjny - oświadczył. Według jego słów Moskwa jest gotowa współpracować z każdym prezydentem USA po wyborach w tym kraju.

 

Spotkanie Putina z Obamą pod znakiem zapytania


Wiceszef MSZ Rosji Siergiej Riabkow nie wykluczył w czwartek, że do spotkania Putina z obecnym prezydentem Barakiem Obamą mogłoby dojść podczas szczytu G20 w Chinach we wrześniu. Jednak rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział później, że nie ma na razie ustaleń dotyczących takiego spotkania przywódców.


PAP