- Ta inicjatywa sprawi, że ludzie zaczną się zastanawiać, czy naprawdę potrzebują tej butelki piwa, wina lub innego trunku - powiedział minister ochrony zdrowia Juras Pożela.

 

Podczas czwartkowej konferencji prasowej minister wskazał na obecny wysoki poziom spożycia alkoholu w kraju. - Odnotowujemy bardzo dużo przypadków przedwczesnych zgonów spowodowanych przez alkohol. Alkohol jest też przyczyną wielu przypadków przemocy w rodzinie - wskazał Pożela.

 

Kolejna próba

 

Ograniczenie sprzedaży alkoholu poprzez wymóg okazania dokumentu tożsamości nie jest na Litwie nową inicjatywą. Przed kilkoma laty wystąpiła z nią Maxima - litewska sieć handlowa, największa w krajach bałtyckich. Wówczas jednak pomysł się nie sprawdził, gdyż nie poparły go inne sieci.

 

Teraz porozumienie w celu zmniejszenia konsumpcji alkoholu podpisało siedem dużych sieci handlowych. Litewskie Stowarzyszenie Spółek Handlowych liczy na to, że wkrótce do umowy dołączą inni, m.in. Lidl, który na rynek litewski wszedł w maju, a także placówki żywienia zbiorowego, takie jak bary i kawiarnie.

 

14 litrów na głowę

 

Z danych Litewskiego Departamentu Statystyki wynika, że w 2014 roku na jednego mieszkańca kraju przypadało 14,2 litra spożytego czystego alkoholu.

 

PAP