Na innym transparencie - umieszczonym na wiadukcie przed terminalem lotniska - napisano, że w mieście "nie ma szpitali".

 

  

Optymizmem nie napawają także słowa burmistrza Rio de Janeiro, który twierdzi, że z powodu kłopotów finansowych miasta igrzyska mogą być "wielką porażką".

 

Policja bez wody

 

W poniedziałek ok. trzystu policjantów protestowało w mieście przeciw niskim płacom i niesatysfakcjonującym warunkom pracy. - Na posterunkach nie ma nawet papieru czy tuszu do drukarek, nikt nie przychodzi sprzątać, a niektóre placówki nie mają nawet wody, więc toalety nie funkcjonują - powiedział w rozmowie z AFP policjant, który przedstawił się jako Andre. Inny przyznał, że nie otrzymał wypłaty od 5 miesięcy.

 

Wątpliwości dotyczące możliwości zabezpieczenia imprezy przez policję rosną. 20 czerwca miastem wstrząsnął atak na największy szpital w Rio. Ponad 20 uzbrojonych mężczyzn wtargnęło do placówki i uwolniło narkotykowego lorda przetrzymywanego w środku. Jedna osoba zginęła, a dwie zostały ranne. Policja nie wezwała wsparcia, ponieważ... nie miała helikoptera na wyposażeniu w ponad 6-milionowej metropolii.

 

 

The Independent