Wśród ekspertów i byłych zawodników panuje przekonanie, że biało-czerwoni są w stanie pokonać wyżej notowaną Portugalię. Tym bardziej, że drużyna oparta głównie na zawodniku Realu Madryt Ronaldo nie wygrała jeszcze ani jednego meczu w Euro 2016.

 

Uwaga na Ronaldo!!!

 

Paweł Golański przeciwko Portugalii grał w narodowych barwach 10 lat temu. Wówczas na salony wchodził Ronaldo.

 

- Jest dziś lepszym piłkarzem niż w 2006 roku, ale my też mamy zawodników, na których Portugalczycy mogą patrzeć z podziwem i respektem - powiedział .

 

Wskazał również, że na Euro 2016 trzykrotny zdobywca Złotej Piłki już 33 razy strzelał na bramkę rywala i zdobył dwa gole.

 

 - To jego broń, bo tak samo precyzyjnie uderza z lewej, jak i z prawej nogi oraz głową. Jeśli zostawi mu się trochę miejsca, sam może rozstrzygnąć każdy mecz. Wszyscy nasi piłkarze muszą mieć się na baczności, także pomocnicy, bo przecież uderza nie tylko z okolic pola karnego - zauważył.

 

"Wygrajmy to jeszcze raz"

 

O tym, że to Polacy znajdą się w półfinale przekonany jest gdański szkoleniowiec Bogusław Kaczmarek. - Nasze szanse oceniam 55 do 45. Zatem zagrajmy, a właściwie wygrajmy to jeszcze raz - powiedział .

 

Spokojny i pewny siebie, jak od początku tych mistrzostw, jest selekcjoner Adam Nawałka. - To, że osiągamy takie wyniki we Francji nie jest dla nas niespodzianką - przyznał i dodał: - Mamy bardzo dobre zdanie o Portugalii. To drużyna o dużym potencjale, która gra bardzo ofensywnie. Co jest wyraziste dla tego zespołu, to że po przechwycie piłki Portugalczycy fantastycznie atakują. Jednak wierzymy we własne siły i chcemy poprowadzić spotkanie według naszej strategii.

 

Kluczowi Lewandowski i Ronaldo

 

W Portugalii z kolei nikt nie ma wątpliwości, że to właśnie postawa Ronaldo oraz Roberta Lewandowskiego będzie kluczowa w czwartek. Publiczna stacja odnotowała, że "Lewy" podczas Euro skupia się bardziej na grze dla dobra zespołu, niż na własnych ambicjach strzeleckich.

 

- Lewandowski koncentruje na sobie uwagę rywali, zostawiając równocześnie wiele wolnego miejsca dla kolegów, szczególnie dla partnera z ataku Arkadiusza Milika. Obaj Polacy wspaniale rozumieją się na boisku. To, poza Włochami, najlepiej współpracujący ze sobą duet tego turnieju - stwierdzili reporterzy stacji telewizyjnej RTP.

 

Wsparcie Bratanków

 

Za Polaków kciuki będą trzymać Węgrzy, którzy odpadli z Portugalią w 1/8 finału. Gergo Lovrencsics zwrócił uwagę na to, że by wykluczyć nie tylko Ronaldo, ale także Ricardo Quaresmę i Naniego. - Trzymam kciuki, żeby to się udało - przyznał.

 

Portugalscy eksperci spodziewają się, że czeka kibiców spotkanie zacięte i wyrównane. Przewidują, że jego zwycięzca zostanie finalistą turnieju. W ocenie Ruiego Melo z dziennika "A Bola” oba zespoły rozpoczną mecz od koncentrowania się na grze w defensywie i asekuracji własnej bramki.

 

- W tej fazie turnieju szybko stracony gol może okazać się decydujący dla reszty spotkania. Nie spodziewam się dużego widowiska w czwartkowym pojedynku z Polską - powiedział Melo.

 

Kibice też się popisali

 

We Francji chwaleni są także polscy kibice.

 

- Dotychczas w czterech meczach biało-czerwonych uczestniczyło łącznie ok. 110-115 tysięcy polskich kibiców. To bardzo wysoka frekwencja. Widać, że piłkarze Adama Nawałki mogą liczyć na wsparcie. W Marsylii stadion ma ok. 65 tys. pojemności. Wydaje mi się, że dobra połowa będzie zajęta przez sympatyków z Polski. Gdybyśmy grali w jakimś innym kraju, Polaków byłoby prawdopodobnie jeszcze więcej, ale tutaj jest duża diaspora portugalska i ci ludzie, mieszkający na stałe Francji, też przyjdą wspierać swój zespół - przyznał koordynator PZPN ds. współpracy z kibicami Dariusz Łapiński.

 

Czwartkowy mecz ćwierćfinałowy mistrzostw Europy z Portugalią w Marsylii będzie 30. występem piłkarskiej reprezentacji Polski pod wodzą trenera Adama Nawałki. Dotychczas biało-czerwoni zanotowali 15 zwycięstw, 10 remisów i doznali czterech porażek. Bilans bramek: 58-22.

 

PAP