Uznał, że "nasilanie się wojskowej aktywności NATO u rosyjskich granic, budowa infrastruktury militarnej w Europie Środkowo-Wschodniej i rozmieszczenie tam elementów amerykańskiego systemu obrony przeciwrakietowej zmuszają Rosję do zareagowania, w pierwszej kolejności na zachodnim kierunku strategicznym".

 

Polski minister obrony Antoni Macierewicz pytany w TVP Info o komentarz do słów Szojgu, powiedział, że rzeczywiści obserwujemy  wzmacnianie obecności wojskowej w zachodniej części Rosji.

 

Rosyjski minister obrony poinformował na wyjazdowym posiedzeniu kolegium resortu obrony w Kubince w obwodzie moskiewskim, że w zachodnim okręgu wojskowym znajdzie się w tym roku "ponad dwa tysiące jednostek nowej i zmodernizowanej techniki". Oświadczył, że aktywność militarna NATO zmusza Rosję do podjęcia działań w celu zneutralizowania potencjalnych zagrożeń w zachodnim okręgu wojskowym.

 

Szojgu powiedział też, że NATO rozmieściło w trybie rotacyjnym w Europie Wschodniej "ok. 1,2 tys. jednostek techniki bojowej, w tym ponad 30 samolotów, a także ponad tysiąc żołnierzy".

 

Może chodzić o "coś naprawdę bardzo poważnego".

 

Według ministra aktywność militarna NATO w pobliżu granic Rosji może się nasilić po szczycie Sojuszu w Warszawie.

 

- Nie wykluczamy, że po warszawskim szczycie NATO skala obecności militarnej i aktywności sił zbrojnych Sojuszu w pobliżu rosyjskich granic może znacznie wzrosnąć - powiedział.

 

Pytany wieczorem o interpretację słów Szojgu o dwóch tysiącach jednostek techniki szef MON Antoni Macierewicz powiedział, że może chodzi zarówno o broń strzelecką, jak i "coś naprawdę bardzo poważnego". - Nieomal codziennie rejestrujemy wzmacnianie obecności wojskowej w okręgu wojskowym na zachodniej flance Federacji Rosyjskiej, tak rzeczywiście się dzieje - powiedział minister w TVP Info.

 

"Flanka wschodnia musi być wzmocniona"

 

Jednocześnie zwrócił uwagę na ogłoszoną w środę dymisję dowódcy i szefa sztabu rosyjskiej Floty Bałtyckiej, która zdaniem Macierewicz pokazuje, że "są tam olbrzymie kłopoty". Jak dodał szef MON, intensywnym wysiłkom strony rosyjskiej towarzyszą bardzo duże kłopoty personalne.

 

Z kolei rzecznik MON Bartłomiej Misiewicz powiedział , że wypowiedź Szojgu to kolejny dowód na prezentowanie przez Rosjan agresywnej postawy wobec sojuszu obronnego, jakim jest NATO. - Flanka wschodnia musi być wzmocniona i taką decyzję m.in. dla Polski wywalczył minister Antoni Macierewicz. To są działania defensywne mające na celu odstraszenie potencjalnego agresora - powiedział Misiewicz.

 

PAP