Do tej pory z izby skarbowe interpretowały przepisy podatkowe tak, że posiłek serwowany z budki, przyczepy gastronomicznej czy food trucka był traktowany jako dostawa towaru, a nie usługa.


Wynikało to z tego, że klienci punktów z fast foodem nie mają zapewnionej usługi kelnerskiej, a sprzedawca ogranicza się do przygotowania, zapakowania i wydania gotowego posiłku.

 

Jedzenie w budkach może podrożeć


Jednak według najnowszej interpretacji ministra finansów punkty takie serwują już nie "towar", a gotowy posiłek. Oznacza to, że izby skarbowe mają je rozliczać według 8-proc. stawki VAT, podobnie jak zwykłe restauracje.

 

Wskutek tej zmiany jedzenie w fast foodach może nieznacznie podrożeć. Informację o podniesieniu stawki VAT skomentowal na Twitterze lider partii Razem Adrian Zandberg.

 

polsatnews.pl