Jean-Claude Juncker zapowiedział, że jeszcze we wtorek spotka się z premierem Wielkiej Brytanii Davidem Cameronem, żeby poprosić go o wyjaśnienie sytuacji, jaka wiąże się z decyzją jego rodaków o wyjściu z UE. - Nie może być tak, że będzie w tej sprawie panowała niepewność - stwierdził.

 

Szef KE zapewnił, że jest mu smutno z powodu rozstrzygnięcia. - Jest mi przykro po tym głosowaniu i nie będę tego ukrywał. Tu nie chodzi o to, żeby popadać w sentymentalizm, ale naprawdę głęboko wierzę, że źle się stało - dodał Juncker.

 

W nadzwyczajnej sesji Parlamentu Europejskiego zwołanej w związku z wynikiem referendum o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE biorą udział wszyscy unijni komisarze.

 

"Ta decyzja dotknęła wszystkich"

 

Szef PE Martin Schulz mówił, że decyzja narodu brytyjskiego dotyka wszystkich w UE. Podkreślał, że przez wiele dekad politycy i urzędnicy ze Zjednoczonego Królestwa pracowali w instytucjach UE "nad budową gmachu nowego domu europejskiego".

 

- Jesteśmy z państwem głęboko związani, tak zwyczajnie i po ludzku - mówił. Schulz dziękował za pracę byłemu brytyjskiemu komisarzowi UE Jonathanowi Hillowi, który po referendum podał się do dymisji.

 

 

europarl.europa.eu, PAP