Siemoniak został zapytany przez prowadzącego program Bartosza Kurka między innymi o to, dlaczego PO proponuje dopiero debatę nt. skutków Brexitu, a prezes PiS Jarosław Kaczyński już sugeruje konkretne rozwiązania, takie jak np. utrzymanie Europy państw narodowych tworzących konfederację.

 

- Dziwię się tym ekspertom, którzy tak szybko po Brexicie mają gotowe analizy. To jest sytuacja nowa i trudna, która wymaga głębokiej analizy - powiedział wiceszef PO.

 

- Padające recepty są różne. Jarosław Kaczyński mówi mniej integracji, ale z drugiej strony przypomina choćby idee wspólnej armii, czy bardziej koordynowanej unijnej polityki zagranicznej i bezpieczeństwa - podkreślił polityk PO.

 

"Jak najmniej straszenia ludzi..."


W kwestii poszukiwania wspólnych wartości, Siemoniak odwołał się do osoby papieża Franciszka i jego słów, że zanim rozpocznie się dyskusję o mechanizmach, należy "przypomnieć sobie pewne rzeczy wspólne". - Diagnozy i recepty typu mniej integracji lub więcej integracji są różne, ale jak najmniej straszenia ludzi w tym momencie - zaapelował Siemoniak.

 

- Zgadzam się też, że bezpieczeństwo Polski zostało nadszarpnięte i dziwię się głosom, że Brexit nie ma wpływu na bezpieczeństwo Polski i Europy. Za kilkanaście dni mamy szczyt NATO w Warszawie i premier Wielkiej Brytanii, czyli nasz sojusznik, będzie tak osłabiony, że jego głosu nikt tu właściwie słuchać nie będzie - podsumował.

 

Po przeliczeniu wyników czwartkowego referendum w Wielkiej Brytanii, w 382 okręgach wyborczych przewagę w stosunku 51,9 proc. do 48,1 proc. uzyskali zwolennicy wyjścia z Unii Europejskiej. Frekwencja w referendum wyniosła 72,2 proc.

 

Polsat News