- To kolejne zatrzymania w tej sprawie, w sumie zarzuty usłyszało już 28 osób. Z naszych ustaleń wynika, że grupa działa od lutego 2015 roku. Była dobrze zorganizowana - w jej skład wchodziły zarówno osoby, które kradły pojazdy, jak i te, które dostarczały moduły elektroniczne, dzięki którym je uruchamiano. Część członków grupy zajmowała się paserstwem - zaznaczyła policjantka.


"Nie wykluczamy kolejnych zatrzymań"


TIR-y kradzione były w Niemczech, potem trafiały do Polski i tu były legalizowane. - Dotychczas odzyskaliśmy 9 ciągników i 4 naczepy wartości 4 mln zł. Szacujemy, że gang mógł ukraść ok. 60 TIR-ów - dodała Hamelusz. Członkowie grupy "wpadli" w woj. łódzkim, mazowieckim, śląskim i wielkopolskim.


- W sprawie powołano międzynarodowy zespół śledczy, w skład którego weszli funkcjonariusze łódzkiego zarządu CBŚP, prokuratorzy z łódzkiej prokuratury nadzorującej śledztwo oraz prokuratorzy i policjanci Landu Brandenburgii i Saksonii - dodała Hamelusz. Jak zaznaczyła, sprawa jest rozwojowa. - Nie wykluczamy kolejnych zatrzymań – dodała.

 

PAP