W swoim artykule na łamach "The Telegraph" napisał, że Zjednoczone Królestwo zawsze będzie częścią Europy. "Prawa obywateli Unii żyjących w naszym kraju zawsze będą w pełni zabezpieczone, podobnie jak prawa Brytyjczyków żyjących ne terenie UE" - dodał.

 

Jak zapewnił, Brytyjczycy nadal będą mogli studiować, pracować, podróżować i żyć w Europie. Przypomniał, że Federalny Związek Przemysłu Niemieckiego już zapowiedział, iż wolny handel między oboma krajami będzie kontynuowany.

 

"Złote możliwości dla kraju"

 

"Jedyną zmianą, która w dodatku nie nastąpi od razu, będzie fakt, że Wielka Brytania wypląta się nieprzejrzystego systemu unijnego prawodawstwa: ogromnego i wciąż rozrastającego się zbioru ustaw" - argumentował, dodając, że nad przestrzeganiem wspomnianego prawa czuwa "Trybunał Sprawiedliwości, od decyzji którego nie można się odwołać". Według byłego burmistrza Londynu to "wyplątanie" przyniesie  "złote możliwości dla kraju".

 

"Będziemy mogli swobodnie handlować"

 

"Tak, rząd będzie mógł przywrócić kontrolę nad polityką imigracyjną swojego kraju" - kontynuował Johnson - "Tak, w budżecie pozostanie znaczna suma pieniędzy, której nie będziemy musieli już wysyłać do Brukseli, a którą będziemy mogli wykorzystać na takie priorytety, jak publiczna służba zdrowia. Tak, będziemy mogli swobodnie handlować z krajami rozwijającymi się na świecie w sposób, który obecnie jest zakazany".

 

Pomimo, że brytyjska waluta jest najtańsza od 30 lat i zanotowała największy jednodniowy spadek swojej wartości w historii, Johnson stwierdził, iż negatywne skutki wyjścia z UE są "szalenie przesadzone". Zaznaczył, że społeczeństwo powinno być "niezwykle dumne ze swojej decyzji".

 

telegraph.co.uk