Borowski powiedział, że Brexit spowodował w Polsce "natychmiastową ostrą dyskusję rządzących z opozycją". - Dla tych opozycji rząd swoim postepowaniem stawia Polskę na marginesie. Z kolei rządzący mówią, że to Bruksela jest winna i mają w związku z tym różne propozycje - wyjasnił.

 

Zdaniem senatora "dalsza integracja z UE oznacza, że Komisja Europejska i Parlament Europejski będą miały więcej uprawnień". - Rzecz nie polega na tym, żeby je z góry odrzucać. To są konkretne uprawnienia, więc Polska odpowiedź powinna być taka: jesteśmy gotowi do dyskusji w tej sprawie - zaznaczył.  

 

- Trzeba też pamiętać, że uwspólnotowienie pewnych decyzji działa raczej na korzyść krajów słabo rozwiniętych - zauważył były marszałek Sejmu.

 

Spotkanie "szóstki" - "sprawdzeniem czy jest gotowość do głębszej integracji"

 

Borowski w rozmowie z Magdą Sakowską odniósł się także do sobotniego spotkania "szóstki". Szef niemieckiej dyplomacji Frank-Walter Steinmeier zaprosił do Berlina ministrów sześciu państw założycielskich Unii Europejskiej. Tematem pilnie zwołanych rozmów był Brexit i przyszłość UE.

 

- Jeśli zbiera się "szóstka", to są to ci, którzy zakładali Europejska Wspólnotę Gospodarczą. To jest ten twardy rdzeń, oni są najbardziej zainteresowani, tym żeby UE trwała - przekonywał. W jego ocenie spotkanie odbyło się po to, by "sprawdzić czy jest gotowość do głębszej integracji".

 

- Jeśli po spotkaniu odpowiedź byłaby pozytywna, to dla rządu Prawa i Sprawiedliwości byłoby to wyzwanie - podkreślił Borowski.

 

polsatnews.pl