Soros przestrzega, że w krótkim i średnim okresie brytyjska gospodarka i społeczeństwo ucierpią bardzo na skutek Brexitu.

 

- Funt spadł do swego najniższego poziomu od ponad trzech dekad natychmiast po głosowaniu, a na rynkach finansowych na całym świecie trwać będzie zamieszanie podczas negocjowania długiego, skomplikowanego procesu polityczno-gospodarczego rozwodu (Wielkiej Brytanii) z UE. Skutki dla realnej gospodarki będą porównywalne tylko z kryzysem finansowym lat 2007-2008 - napisał Soros.

 

"Brexit otworzy tamy przed antyeuropejskimi siłami"

 

Finansista podkreśla jednak, że stawką jest nie tylko dobrobyt Wielkiej Brytanii, ale "samo przetrwanie europejskiego projektu". - Brexit otworzy tamy przed innymi antyeuropejskimi siłami w Unii - uważa Soros. Pisze także, że Zjednoczone Królestwo może nie przetrwać Brexitu, wskazując na dążenia niepodległościowe Szkocji, której mieszkańcy głosowali zdecydowanie za pozostaniem w UE.

 

Soros zwraca uwagę, że unijni przywódcy będą chcieli zniechęcić kolejne kraje do wyjścia z UE, dlatego nie zaoferują Wielkiej Brytanii satysfakcjonujących ją warunków dostępu do wspólnego unijnego rynku. Pisze także, że znacząco stracą nastawieni na handel z UE brytyjscy eksporterzy (mimo korzystnego dla nich spadku wartości funta), a finansowe instytucje przeniosą się z londyńskiego City do ośrodków w strefie euro. Wreszcie - dodaje - ucierpi londyński rynek nieruchomości.

 

Soros o napięciach między krajami strefy euro

 

- Ale skutki dla Europy mogą być dużo gorsze - zauważa Soros, wymieniając już trwające napięcia między krajami strefy euro dzielącymi się na wierzycieli i dłużników, osłabionych liderów Francji i Niemiec zajętych krajowymi kłopotami, czy sukcesy populistycznego Ruchu Pięciu Gwiazd we Włoszech, gdzie jednocześnie Brexit wywołał aż 10-procentowe tąpnięcie giełdy.

 

- Nic nie wróży poważnego programu reform strefy euro, który musiałby zawierać prawdziwą unię bankową, ograniczoną unię budżetową i dużo silniejsze mechanizmy odpowiedzialności demokratycznej - pisze Soros. Wspomina dodatkowo o presji ze strony Turcji i Rosji, które wykorzystują różnice zdań w strefie euro do swych celów.

 

- Ale nie wolno nam się poddać. Prawdą jest, że UE to wadliwa konstrukcja. Po Brexicie wszyscy z nas, którzy wierzą w wartości i zasady, dla urzeczywistniania których powstała UE, muszą wspólnie ocalić ją poprzez całkowitą przebudowę. Jestem przekonany, że w miarę jak w nadchodzących tygodniach i miesiącach objawiać się będą kolejne konsekwencje Brexitu, coraz więcej ludzi będzie się do nas przyłączać - podsumował Soros.

 

PAP