Znany m.in. z filmu "Gladiator" artysta śledzi spotkanie bardzo dokładnie:

 

 

  

 

Bramka Jakuba Błaszczykowskiego być może będzie zresztą dla nas bardzo szczęśliwa. Kiedy Kuba strzela, Polska nigdy nie przegrywa:

 

 

Trafienie byłego zawodnika Borussii Dortmund docenił jego kolega z niemieckiego klubu:

 

 

Wynik meczu powinien znać każdy - nawet młodzi biorący ślub. O to postarał się pewien ksiądz gdzieś w Polsce udzielający sakramentu małżeństwa.

 

 

Na tym turnieju Pazdan znaczy jakość. Widzą to zagraniczne media, pokazują to też liczby - a te podobno nie kłamią. 

 

 

Ten mecz to nie tylko Błaszczykowski, ale i genialny Fabiański, który w drugiej połowie niesamowicie obronił strzał z rzutu wolnego Rodrigueza.

 

 

 

Z kolei gol Shaqiriego może nas smucić - ale był niezwykłej urody:

 

 

Kiedy zaczęła się dogrywka, Gary Lineker w swoim stylu zauważył, że Szwajcarzy mieli dwa dni więcej na odpoczynek. Na przykład na trenowanie strzałów nożycami sprzed pola karnego - tak jak trafił Shaqiri.

 

 

Po szczęśliwych dla nas rzutach karnych była już tylko radość. Dziennikarzy, polityków, sportowców, każdego. Jako jeden z pierwszych z gratulacjami oczywiście pospieszył Russel Crowe.

 

 

 

A dlaczego byliśmy tacy skuteczni w karnych? Nic nie dzieje się przypadkiem.

 

 

polsatnews.pl