Biało-czerwoni awansowali do fazy pucharowej z drugiego miejsca w grupie C. Najpierw pokonali w Nicei Irlandię Północną 1:0, następnie zremisowali w podparyskim Saint-Denis z Niemcami 0:0, a we wtorek wygrali w Marsylii z Ukrainą 1:0.

 

Koźmiński: chcemy jeszcze


Szwajcarzy zajęli drugie miejsce w grupie A. Pokonali 1:0 grającą przez większość meczu w dziesiątkę Albanię, a później zanotowali dwa remisy - 1:1 z Rumunią (gol dla rywali z rzutu karnego) i 0:0 z Francją.


- Jadąc do Francji myśleliśmy przede wszystkim o wyjściu z grupy. Trzy dotychczasowe mecze podsumuję w ten sposób - jesteśmy bardzo zadowoleni, ale... chcemy jeszcze - powiedział wiceprezes PZPN Marek Koźmiński.


Nie brakuje opinii, że Polska i Szwajcaria są drużynami bardzo podobnymi. Nie tylko z racji zajęcia drugich miejsc w swoich grupach. Obie reprezentacje imponują tutaj grą w defensywie i obie mają w składzie po kilku bardzo cenionych w Europie piłkarzy.

 

Konfrontacja debiutantów


W ćwierćfinale na pewno znajdzie się drużyna, która w mistrzostwach Starego Kontynentu gra po raz pierwszy. Konfrontacją debiutantów jest mecz Walia - Irlandia Północną.


Walijczycy w grupie B zajęli pierwsze miejsce. Najpierw wygrali ze Słowacją 2:1, następnie 1:2 ulegli Anglii, a na zakończenie rozbili Rosję 3:0. Z rolą lidera świetnie radzi sobie Gareth Bale. Skrzydłowy Realu Madryt zdobył bramkę w każdym z tych meczów i obok Hiszpana Alvaro Moraty jest jedynym piłkarzem z trzema trafieniami we francuskim turnieju.


Z kolei Irlandia Północna była rywalem Polski w grupie C. Przegrała z nią 0:1, z Niemcami 0:2, ale pokonała Ukrainę 2:0 i to wystarczyło do awansu z trzeciego miejsca. Jej wyróżniającą się postacią jest Michael McGovern, który zdaniem statystyków UEFA jest najlepszym bramkarzem turnieju.

 

Z kim może zagrać Polska


Natomiast ze zwycięzcą meczu Chorwacja - Portugalia zagra Polska, jeśli wyeliminuje Szwajcarię. Piłkarze z Bałkanów szczególnie zaimponowali we wtorek, wygrywając z Hiszpanią 2:1. Wcześniej podopieczni trenera Ante Cacica pokonali Turcję 1:0, a później roztrwonili dwubramkową przewagę nad Czechami (2:2).


Portugalia jest za to w zupełnie innym nastroju. Przez fazę grupową przebrnęła po trzech remisach ze znacznie niżej notowanymi rywalami - Islandią (1:1), Austrią (0:0) i Węgrami (3:3). Trzy punkty i relatywnie duża liczba zdobytych bramek wystarczyła zespołowi z Półwyspu Iberyjskiego do awansu z trzeciego miejsca.

 

Ronaldo się "odblokował"


Dopiero w ostatniej kolejce "odblokował" się rekordzista pod względem liczby występów w ME oraz w reprezentacji Portugalii Cristiano Ronaldo. Napastnik Realu Madryt zdobył w meczu z Węgrami dwa gole, do tego bardzo efektowne, i został wybrany piłkarzem spotkania. Wcześniej jednak zupełnie mu nie szło - miał kilkadziesiąt sytuacji, a zmarnował wszystkie, w tym rzut karny z Austrią.

 

PAP