- Na pewno bardzo się cieszymy, ale jak w każdym meczu były i błędy, które będziemy na pewno jutro analizować, by lepiej się przygotować do kolejnego pojedynku. Mamy w drużynie 23 bohaterów, ale nie zamierzamy spoczywać na laurach - chcemy więcej i więcej. Karne? Na pewno w takim momencie bardzo się przydaje, jeśli człowiek potrafi utrzymać nerwy na wodzy. Strzeliliśmy dziś wszystkie, każdy zdał egzamin - dodał Błaszczykowski.

 

-  "Udało się trzymać nerwy na wodzy. Zachowaliśmy spokój w najważniejszym momencie i udało się wykorzystać wszystkie karne. Treningi w tygodniu przyniosły efekt. Pierwsza połowa była bardzo dobra w naszym wykonaniu, w drugiej Szwajcarzy rzucili na szalę wszystkie siły i udało im się wyrównać po fantastycznym strzale. Cieszymy się bardzo - dodał Łukasz Piszczek.

 

Radość tylko do jutra

 

Według Kamila Grosickiego to "coś niesamowitego być w »ósemce« drużyn w Europie". - Do jutra będziemy żyć tym meczem, a później spokój, spokój, praca, praca. Od jutra zaczynamy myśleć o ćwierćfinale. Inaczej się ogląda karne w telewizji, a inaczej, jak się stoi za linią boczną, gdy strzelają koledzy. Straszne nerwy. To, co w końcówce dogrywki wybronił nam "Fabian" to chapeau bas. Wybronił nam wtedy tak naprawdę mecz - dodał skrzydłowy biało-czerwonych.

 

PAP