Były ambasador RP przy Unii Europejskiej i były urzędnik Rady Unii Europejskiej podkreślił, że referendalna decyzja Brytyjczyków o wyjściu ich kraju z UE zapoczątkowała "bardzo trudny moment dla Europy".

 

- Wielka Brytania weszła w tej chwili w bardzo poważny kryzys polityczny. Cameron rano podał się do dymisji i od tej pory do października będzie sprawował jedynie rządy techniczne - powiedział Grela.

 

- Nie wiemy, kto będzie kandydatem na premiera partii konserwatywnej. Nie można też wykluczyć przyspieszonych wyborów. W kryzysie jest też partia pracy, bo Jeremy Corbyn oskarżany jest o niedostateczne zaangażowanie się w kampanię za pozostaniem w UE - dodał dyplomata.

 

"Wyjście potrwa dłużej niż dwa lata"

 

Zdaniem Greli "bardzo poważna sytuacja związana jest również z miejscem Wielkiej Brytanii w światowym systemie finansowym".

 

- Reakcja na Brexit i słowa np. prezesa Bank of England, są niepokojące. Wchodzimy w okres dużej niepewności. We wtorek odbędzie się spotkanie Rady Europejskiej i jak zapowiedział już Donald Tusk, zostanie zorganizowane w dwóch formatach. Rada zbierze się nieformalnie w składzie 27 państw, bez Wielkiej Brytanii - powiedział.

 

Grela stwierdził, że "Wielka Brytania nie zaproponuje jeszcze wyjścia i nie powoła się na artykuł 50". - Ja uważam, że wyjście potrwa dłużej niż dwa lata. Ale wniosek pojawi się najprawdopodobniej dopiero po wyborach. Wyjścia, jeśli wszystkie procedury zostaną zachowane, możemy się więc spodziewać na początku 2019 roku - podsumował.

 

Dalej pełnoprawnym członkiem

 

Zgodnie z artykułem 50. Traktatu o Unii Europejskiej, każde państwo członkowskie musi wynegocjować warunki odejścia oraz ustalić zasady przyszłej współpracy z Europą. Oznacza to, że Brexit może potrwać nawet dwa lata.

 

To, jaka będzie cała procedura, oraz jak będzie wyglądał dokument, który Londyn przedstawi przed wyjściem, nie jest określone w artykule. Pewne jest natomiast, że minimum do 2018 roku Wielka Brytania będzie traktowana jako pełnoprawny członek Unii.

 

W piątek rano po przeliczeniu wyników czwartkowego referendum w 382 okręgach wyborczych przewagę w stosunku 51,9 proc. do 48,1 proc. wygrali zwolennicy wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej. Frekwencja w referendum wyniosła 72,2 proc.

 

Polsat News