Podczas specjalnie zorganizowanej konferencji prasowej Sojuszu Lewicy Demokratycznej, Miller podkreślił, że zapraszając imigrantów do Europy, "kanclerz Niemiec Angela Merkel rozpoczęła proces, najdelikatniej mówiąc, nieprzemyślany".

 

- A jak niedawno prasa amerykańska to określiła, była to po prostu szlachetna głupota - stwierdził.

 

- To jest koniec UE jaką znamy i początek różnych problemów, których jeszcze nie znamy. To jest też podsumowanie pewnego etapu istnienia Unii Europejskiej, a także obecności Polski w tych strukturach - przyznał.

 

"Dziś partykularne interesy są ważniejsze"

 

Miller wspomniał również czas, gdy "stojąc na czele polskiego rządu miał zaszczyt podpisać traktat akcesyjny otwierający Polsce drogę do UE i zorganizować referendum, w którym zdecydowana większość Polaków powiedziała "tak" dla wejścia naszego państwa do UE".

 

- Kiedyś przywódcy europejscy byli przekonani że powinniśmy się coraz bardziej integrować, żeby dać sobie radę w surowym współzawodnictwie gospodarczym. Niewiele z tego wszystkiego zostało. Unia Europejska to dzisiaj struktura, w której partykularne interesy poszczególnych państw są ważniejsze niż całej wspólnoty - powiedział.

 

Po przeliczeniu wyników czwartkowego referendum w 382 okręgach wyborczych przewagę w stosunku 51,9 proc. do 48,1 proc. uzyskali zwolennicy wyjścia z Unii Europejskiej. Frekwencja w referendum wyniosła 72,2 proc.

 

Polsat News, foto.:PAP/Tomasz Gzell