Winnicki na piątkowej konferencji prasowej pogratulował Brytyjczykom, jak zaznaczył, niełatwej, ale odważnej decyzji o wystąpieniu z Unii Europejskiej i przekonywał, że obecna UE to zły projekt.

 

Wtórował mu członek zarządu Ruchu Narodowego Artur Zawisza, mówiąc: "Nie ma co się dziwić temu, że narody europejskie nie wytrzymały tej federalistycznej presji, presji przeciw suwerenności własnych państw (...) Brytyjczycy zaszli najdalej, mówiąc >>nie<< takiemu modelowi współpracy europejskiej, który dzisiaj proponuje Unia".


Według Zawiszy, Polacy powinni razem z innymi narodami środkowo-europejskimi zacząć tworzyć wspólną siłę "nowo europejską", która pokaże - jak mówił - jak może wyglądać pozytywna współpraca narodów europejskich.


"By Polska odzyskała w pełni suwerenność i niepodległość"


Dla innego członka władz Ruchu Narodowego Krzysztofa Bosaka, Brexit to świadectwo zmiany paradygmatu w polityce unijnej. - Wszyscy ci, którzy mówili, że nie wyobrażają sobie państw europejskich poza UE, już dłużej tak nie będą mogli mówić, muszą rozpocząć realną dyskusję o tym, iż suwerenne państwa narodowe mają swoje miejsce w UE - stwierdził Bosak. Jednocześnie dodał, że w perspektywie Brexitu scenariusz obecności Polski poza UE zyskuje na realizmie i staje się scenariuszem, który będzie rozpatrywany bardzo poważnie.


Kolejny przedstawiciel RN Witold Tumanowicz zaznaczył, że liczy na to, że w najbliższej przyszłości również Polska opowie się za wyjściem z Unii Europejskiej. - My także, Polacy, musimy rozpocząć swój marsz niepodległości do Polexitu, musimy także rozpisać referendum i zdecydować o tym, by Polska także odzyskała w pełni suwerenność i niepodległość - mówił.


"Obecną UE trzeba po prostu zdemontować"


Jak dodał Winnicki, właśnie tego potrzebują narody Europy - "eurosceptycznego wstrząsu, żeby zmienić bieg historii, żeby zmienić ten eurofederalny prąd". Szef RN ocenił, że ewentualny rozpad UE nie będzie łatwym czasem, w tym dla Polski, ale będzie jednocześnie szansą na "zbudowanie polskiej siły".


Winnicki zaapelował także do prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i szefa Kukiz'15 Pawła Kukiza, żeby pozwolili eurosceptycznym posłom, którzy są członkami ich partii, swobodnie zabierać głos na temat wyjścia Polski z UE. - Unii na obecnym etapie nie da się zmienić, obecną UE trzeba po prostu zdemontować i zastąpić ją luźną współpracą suwerennych państw o charakterze gospodarczym - podsumował.


W czwartkowym referendum w sprawie przyszłości Wielkiej Brytanii w Unii Europejskiej 51,9 proc. brytyjskich wyborców opowiedziało się za Brexitem. Frekwencja w referendum wyniosła 72,2 proc.

 

PAP