Posiedzenie komisji sprawiedliwości i praw człowieka, na którym rozpatrzony zostanie wypracowany w podkomisji projekt odbędzie się w przyszłym tygodniu.


- Powstał jeden projekt, który będzie poddany dalszym pracom w komisji sprawiedliwości. Zakładam, ze dojdzie w nim do dalszych zmian - powiedział przewodniczący podkomisji Bartłomiej Wróblewski (PiS).


"To jest teatr polityczny"


Z kolei Kamila Gasiuk-Pihowicz (Nowoczesna) oceniła, że "prace legislacyjne nad tą ustawą zostały zamienione w farsę, to jest teatr polityczny". Dodała, że opozycja w tym teatrze "jest tylko statystą". - Każdy nasz wniosek został odrzucony, żadna z naszych uwag nie została uwzględniona - dodała mówiąc o poprawkach Nowoczesnej.


Podkomisja pracowała od środy nad projektami nowych ustaw o TK autorstwa PiS i KOD (projekt obywatelski), a także projektami nowelizacji ustawy o TK autorstwa PSL oraz Kukiz'15. Na początku prac, jako projekt bazowy i wiodący, wybrała propozycję nowej ustawy o TK autorstwa PiS.


Zgodnie z projektem, pełen skład Trybunału to co najmniej 11 sędziów. W tym składzie TK ma orzekać m.in. w sprawach o szczególnej zawiłości, m.in., gdy z wnioskiem o uznanie sprawy za szczególnie zawiłą do TK zwróci się prezydent, prokurator generalny, trzech sędziów TK lub skład wyznaczony do danej sprawy.


Orzeczenia co do zasady mają zapadać zwykłą większością głosów, ale w przypadku spraw rozstrzyganych w pełnym składzie część orzeczeń ma zapadać większością 2/3 głosów sędziów. Chodzi m.in. o sprawy odnoszące się do wybranych zapisów konstytucji, m.in. dotyczących wolności obywatelskich czy zakazu dyskryminacji. Podkomisja wprowadziła m.in. poprawkę PiS, mówiącą, iż TK umarzałby sprawę zgodności ustawy z konstytucją, jeśli w pełnym składzie nie byłoby większości 2/3 głosów sędziów.

 

PAP