Merkel przyznała, że rozmawiała już z przewodniczącymi  wszystkich  partii Bundestagu o krokach, jakie zostaną podjęte w związku z decyzją  Wielkiej Brytanii.

 

"Musimy na spokojnie przeanalizować sytuację"


Podkreśliła, że nie sposób określić, jakie będą rezultaty "na następne dni, tygodnie, miesiące i lata" decyzji o opuszczeniu UE przez Wielką Brytanię. - To będzie zależne od tego, czy pozostali członkowie UE, 27 krajów,  będziemy w stanie wykazać wystarczająco dużo woli ku temu, aby nie wyciągać pospiesznych i prostych wniosków - powiedziała kanclerz Niemiec. Dodała, że trzeba na spokojnie przeanalizować sytuację.


Merkel mocno zaakcentowała, że Europa jest różnorodna. - Każdy ma inne oczekiwania do Unii Europejskiej - mówiła. - Musimy się upewnić, że obywatele dokładnie rozumieją, wiedzą i odczuwają, że Unia Europejska naprawdę przyczynia się do polepszenia ich życia - dodała Merkel.


Merkel podkreśliła, że wynik referendum przyjęła z "ogromnym żalem". Zapewniła, że Niemcy czują się odpowiedzialne za jedność Europy.

 

"Unia jest na silna, by znaleźć właściwą odpowiedź na wyzwanie"


Kanclerz Niemiec Angela Merkel zaprosiła prezydenta Francji Francois Hollande'a, premiera Włoch Matteo Renziego i przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska do Berlina na spotkanie poświęcone konsekwencjom decyzji Wielkiej Brytanii o wyjściu z UE.


- Niemcy są szczególnie zainteresowane i ponoszą szczególną odpowiedzialność za powodzenie jedności europejskiej - zaznaczyła szefowa niemieckiego rządu. - Unia Europejska jest na tyle silna, by znaleźć właściwą odpowiedź na wyzwanie, jakim jest dzisiejszy dzień - zapewniła kanclerz.


Polsat News