Większość obywateli Wielkiej Brytanii (51,9 proc.) w czwartkowym referendum zagłosowała za wyjściem ich kraju z UE.

 

- Ta masa zwykłych, prostych ludzi nie głosowała za tym czy kocha Unię czy też nie. To była okazja czy pretekst, by ukarać rząd i nie tylko rząd, bo też kierownictwo Partii Pracy - ocenił historyk. W jego opinii Brytyjczycy głosując za Brexitem opowiadali się "przeciwko rozkazom Partii Pracy".

 

- Np. górnicy, którzy są teraz na bezrobociu mają pretensje do tradycyjnej Partii Pracy, ale to nie ma nic wspólnego z Unią - wyjaśnił.

 

Według Daviesa ci, którzy głosowali w Londynie, to - jak stwierdził - "liderzy referendum", którzy są "przedstawicielami tzw. nacjonalizmu angielskiego".

 

Polsat News, Wideo: AP