Według analityków ruszyła lawina spadków na rynku walutowym i na giełdach. Traci też polska waluta - za euro trzeba zapłacić 4, 48 zł, za dolara 4,05 zł a za funta 5,54 zł ( kursy średnie z godziny 8:20).

 

Wyraźna reakcja na Brexit

 

Tak jak można było się spodziewać w reakcji na wyniki referendum, mocno tracą giełdy, funt został przeceniony, wyprzedawany jest złoty, osłabia się euro i tanieje m.in. ropa. Jednocześnie inwestorzy szukają tzw. bezpiecznych przystani  - drożeje więc złoto, szwajcarski frank i japoński jen.

 

- Można oczekiwać, że to jeszcze nie koniec wyprzedaży złotego. Oczywiście, za chwilę pojawią się słowne, a być może nawet faktyczne interwencje ze strony Narodowego Banku Polskiego i rządu, ale przy tak dużej nerwowości na rynkach finansowych i słabości złotego (również wywołanej czynnikami o charakterze krajowym, czyli sytuacją polityczną, cięciem ratingu, obawami o budżet oraz o losy ustawy frankowej), takie działania nie mogą okazać się skuteczne - stwierdził Marcin Kiepas, główny analityk Admiral Markets.

 

Jego zdaniem po weekendzie może nastąpić pewne uspokojenie na rynkach, ale skutki długoterminowe Brexitu będą odczuwalne przez wiele miesięcy.

 

Analityk Domu Maklerskiego BOŚ Konrad Ryczko mówi o "czarnym piątku" na złotym po referendum w Wielkiej Brytanii.


- Warto jednak pamiętać, iż szereg instytucji centralnych jak Euroipejski Bank Centralny czy Bank Szwajcarii potencjalne działania rynkowe w przypadku Brexitu. W szerszym ujęciu potencjalny Brexit stanowi zaskoczenie dla rynków, które rosły w ostatnich dniach licząc na pozytywne rozstrzygniecie referendum. Równocześnie aktualny scenariusz stanowi czynnik ryzyka dla całej struktury UE wspierając możliwe ruchy separatystyczne w Europie. Z lokalnego polskiego punktu widzenia to co obserwujemy na rynkach w ostatnich godzinach powoduje, iż znacząco rośnie prawdopodobieństwo wprowadzenia ustawy dotyczącej  przewalutowania kredytów we franku szwajcarskim - ocenił analityk.

 

Osłabienie złotego


- Z rynkowego punktu widzenia złoty dość szybko osłabił się do naszych poziomów docelowych w przypadku Brexitu. Kurs euro wzrósł do okolic 4,50 zł, a frank przetestował okolice 4,20 zł. Poziomy te należy obecnie traktować jako opory, czyli bariery przed dalszym spadkiem na wycenie polskiej waluty – dodał Ryczko.

 

Rosnący dziś rano kurs szwajcarskiego franka do złotego obrazuje poniższy wykres.

 

 CHF

 

polsatnews.pl; infografika: stooq.com