Wyprali 63 mln zł. CBŚP zatrzymało organizatorów międzynarodowej karuzeli podatkowej

Polska
Wyprali 63 mln zł. CBŚP zatrzymało organizatorów międzynarodowej karuzeli podatkowej
cbsp.policja.pl

Blisko 63 mln zł nielegalnych pieniędzy wyprano dzięki karuzeli podatkowej, polegającej na fikcyjnych transakcjach z udziałem ok. 60 firm-słupów z wielu krajów. Budżet stracił z tego powodu ok. 19 mln zł. Organizatorów procederu wytropili Wywiad Skarbowy i policjanci z CBŚP.

O akcji zatrzymania oszustów, w której uczestniczyło ponad 70 osób - pracownicy Wywiadu Skarbowego, inspektorzy kontroli skarbowej katowickiego Urzędu Kontroli Skarbowej oraz funkcjonariusze śląskiego CBŚP - poinformowali w czwartek przedstawiciele UKS, CBŚP i prokuratury.

 

Straty państwa szacowane na 100 mln zł

 

Udokumentowane już uszczuplenia w podatku VAT katowicki UKS szacuje na ok. 19 mln zł, to jednak prawdopodobnie nie koniec - policjanci oceniają, że wysokość strat Skarbu Państwa, także z tytułu "prania" pieniędzy poprzez kantor, może przekraczać 100 mln zł.

 

Zatrzymano 15 osób, w tym organizatorów procederu. Przeszukano ich mieszkania i siedziby firm w województwach śląskim, małopolskim i mazowieckim - w sumie przeszukania objęły 43 miejsca. Zajęto niespełna 2,4 mln zł na kontach podejrzanych oraz w gotówce. Na potrzeby przyszłych kontroli skarbowych zajęto także faktury oraz dokumentację podatkową. Wstrzymano wypłaty kilkunastu mln zł z tytułu zwrotu podatku VAT, o który wnioskowali przestępcy.

 

Grupę prowadzili bracia

 

Według informacji katowickiego CBŚP, organizatorami karuzeli podatkowej byli bracia Andrzej i Maciej B. którzy zostali już aresztowani na trzy miesiące. Starszy z braci, 47-letni Andrzej B. z Dąbrowy Górniczej usłyszał zarzut kierowania grupą przestępczą. Jak podała rzeczniczka katowickiej prokuratury okręgowej Marta Zawada-Dybek, wobec 13 zatrzymanych osób prokurator zastosował wolnościowe środki zapobiegawcze - dozór policji oraz poręczenie majątkowe w kwotach od 5 tys. do 50 tys. zł.

 

- Wśród zatrzymanych są osoby z Dąbrowy Górniczej, ale również z innych miast województw śląskiego, mazowieckiego i małopolskiego. Osobom tym przedstawiono zarzuty udziału w grupie przestępczej zajmującej się w okresie od 2012 do 2016 roku wyłudzaniem podatku VAT, praniem brudnych pieniędzy na kwotę 62 mln zł oraz narażenia na uszczuplenie podatku VAT - podała prokurator.

 

Fikcyjne spółki w Europie i USA

 

Nielegalny proceder polegał na posługiwaniu się fikcyjnymi fakturami i składaniu do urzędu skarbowego nieprawdziwych informacji w celu wyłudzenia nienależnego podatku VAT bądź zaniżania podstawy opodatkowania.

 

- W tej sprawie ujawniono charakterystyczny mechanizm wypłacania zysku z karuzeli. Polegał on na wyprowadzaniu pieniędzy z łańcucha przez firmy amerykańskie lub brytyjskie, założone przez głównego figuranta. Firmy zagraniczne zakładały konta bankowe w Polsce, na które przelewane były środki firmy uczestniczących w karuzeli - wyjaśniła rzeczniczka katowickiego UKS Joanna Kruz.

 

Organizatorzy karuzeli zakładali fikcyjne spółki w Polsce, Wielkiej Brytanii, USA, Bułgarii, na Litwie, Łotwie, Słowacji i w Czechach - w sumie około 60 podmiotów, które w oparciu o fikcyjne dostawy towarów wewnątrz UE wyłudzały zwrot podatku VAT, wykorzystując konstrukcję zerowej stawki tego podatku w obrocie wewnątrzwspólnotowym. Faktura VAT dawała podstawę zwrotu podatku.

 

Rzekome transakcje dotyczyły sprzedaży rozmaitych towarów, takich jak fronty meblowe, osłonki aluminiowe, podgrzewacze i wiele innych. Oszustów wytropił katowicki Wywiad Skarbowy, a śledztwo w tej sprawie wszczęła w grudniu 2014 r. Prokuratura Okręgowa w Katowicach, powierzając jego prowadzenie funkcjonariuszom katowickiego CBŚP.

 

Z zebranych materiałów wynika, że w ciągu minionych dwóch lat przestępcy, przy wykorzystaniu kont bankowych podmiotów zagranicznych, dokonali tzw. wyprania, czyli zalegalizowania za pośrednictwem kantoru co najmniej 63 mln zł pochodzących z przestępstwa. - Sprawa ma charakter rozwojowy - poinformowała Joanna Kruz z UKS.

 

Za przestępstwa zarzucane podejrzanym grozi do 10 lat więzienia.

 

PAP

mr/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze