Irlandczycy są niemożliwi! Oczywiście w dobrym tego słowa znaczeniu. Kolejny raz udowodnili, że mało kto potrafi tak kibicować.  Wciąż pozostają uśmiechnięci, zaczepiają przypadkowe osoby i zarażają ich pozytywną energią.

 

Potwierdza to m.in. wideo nakręcone w Bordeaux. Kibice, którzy w autobusie spotkali tam parę z dzieckiem natychmiast zamilkli. Było późno więc uznali, że dziecku warto zaśpiewać kołysankę.

 

 

Mechanicy z powołania

 

Fani reprezentacji Irlandii udowodnili również, że na Euro oprócz tego, że świetnie się bawią, to jeszcze gdy coś nabroją, szybko naprawiają szkodę.

 

Gdy ich przypadkową ofiarą okazał się samochód, nie zostawili właściciela samemu sobie. Uznali, że zrekompensują straty.

 

Najpierw wrzucali do środka banknoty na naprawę, a później zdecydowali się sami na próbę rekonstrukcji. Co ciekawe udała się ona w pełni.

 

 

Odkrycie nowej Miss Euro?

 

Jedną z najchętniej rozpowszechnianych w sieci historii jest również ta, gdy w tłumie kibiców z zielonej wyspy pojawiła się  przypadkowo francuska piękność. Fani natychmiast padli na kolana i odśpiewali dziewczynie serię miłosnych piosenek.

 

W repertuarze Irlandczyków znalazły się dobrze znane kawałki o wymownych tytułach takich jak "Can’t Take My Eyes Off You" czy "Hey Baby".

 

Całe wydarzenie zostało zarejestrowane telefonem, a bohaterka nie sprawiała wrażenia, jakby miała coś przeciwko temu, co rozegrało się wokół niej. Na koniec jednemu z kibiców udało się nawet skraść jej całusa.

 

Film krążył po sieci, a internauci w pocie czoła szukali, kim jest napotkana przez Irlandczyków piękność. Znaleźli. Okazało się, że nazywa się Carla Romera, na co dzień studiuje, ale także jest ratownikiem medycznym oraz modelką.

 

                    

 

                      

 

Zaśpiewali zakonnicy

 

Z kolei napotkanej w pociągu zakonnicy odśpiewali "Ojcze nasz". Siostra zakonna również wyglądała na osobę, która w towarzystwie fanów z Wysp czuje się komfortowo i wspaniale się bawi.

 

 

To była jego chwila

 

Tłum irlandzkich kibiców niecodzienne przeżycie zgotował także starszemu panu w Paryżu, który stał na balkonie.

 

Gdy mężczyzna schował się w mieszkaniu usłyszał potężne buczenie. Była to prośba, by jeszcze przez moment pobył z fanami piłki nożnej.

 

Hałas rozpaczy trwał tak długo, że emeryt musiał się w końcu znów się wychylić. Gdy to zrobił, emocje wzięły górę. Jak można zobaczyć na filmiku, dalsza wspólna zabawa była przednia.

 

 

polsatnews.pl, YouTube.com, Instagram.com/carla_rm