Nigeryjczyk połknął kokainę i heroinę. Półtora kilograma!

Polska

Warszawscy celnicy zatrzymali na stołecznym lotnisku im. Fryderyka Chopina narkoturystę z Nigerii. Mężczyzna przyleciał z Dubaju z 90 kapsułkami zawierającymi czystą kokainę i heroinę. Mężczyzna spędził cztery dni w szpitalu na oddziale gastrologicznym, gdzie pod kontrolą lekarzy wydalił wszystkie pakiety.

Warszawscy celnicy zatrzymali Nigeryjczyka na lotnisku im. Chopina w niedzielę. Mężczyzna przyleciał samolotem z Dubaju.

 

- Pasażer był wcześniej wytypowany i obserwowany przez analityków zajmujących się przestępczością narkotykową Służby Celnej - powiedział portalowi polsatnews.pl podinspektor celny Piotr Tałałaj, rzecznik prasowy Izby Celnej w Warszawie.

 

Prześwietlenie ujawniło "bagaż"

 

Celnicy podejrzewali, że mężczyzna połknął kapsułki z narkotykami. Dlatego został zatrzymany i przewieziony do jednego z warszawskich szpitali. Został tam prześwietlony. Zdjęcie z tomografu komputerowego wykazało obecność w przewodzie pokarmowym pakietów z nieznaną zawartością.

 

Zatrzymany został umieszczony na oddziale gastrologicznym i przez cztery dni przebywał tam pod nadzorem.

 

Cztery dni wydalania pod nadzorem

 

W tym czasie wydalił wszystkie pakiety z narkotykami. Łącznie było ich 90, a narkotyki ważyły 1524 gramy. Izba Celna informuje, że ich wartośc to 600 tysięcy. Może ona jednak być znacznie wyższa.

 

Zdaniem Piotra Tałałaja czyste narkotyki są przygotowywane do wprowadzenia na czarny rynek poprzez dodanie innych substancji. Z zatrzymanej porcji narkotyków można uzyskać 10 kilogramów narkotyków na handel. To 10 tysięcy działek - każda po 200 zł. Dla przestępców towar taki ma więc wartość 2 milionów złotych.

 

Zdaniem Piotra Tałałaja do przemycania narkotyków poprzez połknięcie ich werbowani są ludzie niezamożni, którzy otrzymują za narkotykowy kurs od kilku do kilkunastu tysięcy złotych.

 

Nigeryjczyk mieszkający w Polsce

 

36-letni Nigeryjczyk ma kartę stałego pobytu w Polsce i mieszka w naszym kraju. W Prokuraturze Rejonowej Warszawa-Ochota usłyszał zarzut przemytu znacznej ilości środków odurzających. Sąd wydał już decyzję o jego tymczasowym aresztowaniu na 3 miesiące. Grożą mu 3 lata więzienia.

 

- Połykanie narkotyków w pakietach zrobionych z prezerwatyw i folii jest niezwykle niebezpieczne. W przypadku pęknięcia takiej kapsułki śmierc może nastąpić w kilkanaście sekund - ostrzegł Piotr Tałałaj.

 

Akcja zatrzymania przemytnika została przeprowadzona przy współudziale policjantów z Wydziału dw. z Przestępczością Narkotykową Komendy Wojewódzkiej Policji w Radomiu

 

polsatnews.pl

hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze