- Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii to być może byłaby dla nas szansa na podniesienie pozycji w pozostałej części Europy, pod warunkiem, że jesteśmy w stanie porozumieć się z Niemcami, Francją, a tutaj ten rząd ma z tym wyjątkowe kłopoty – mówił Neumann.

 

Polityk Platformy Obywatelskiej podkreślił, że Brexit, w obecnej sytuacji politycznej, może oznaczać, że Polska straci sojusznika w UE. - Będziemy raczej na marginesie, zmarginalizowani jeszcze bardziej, bo ten jedyny sojusznik Jarosława Kaczyńskiego w Unii Europejskiej – Wielka Brytania, może opuścić Unię Europejską i wtedy ten rząd traci tego sojusznika - powiedział Neumann.

 

Widmo kolejnego kryzysu finansowego

 

Przewodniczący klubu parlamentarnego Platformy Obywatelskiej zauważył, że wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej, to "może być Lehman Brothers, tylko że w jeszcze większym wydaniu”.

 

- Po takim trzęsieniu ziemi, z jakim mieliśmy wtedy do czynienia, dzisiaj może być podobnie z Wielką Brytanią, bo londyńskie City ma olbrzymi wpływ na finanse w tej części świata - stwierdził Neumann w rozmowie z Martą Kurzyńską.

       

Dodał, że ewentualny Brexit wpłynie również bardzo negatywnie na sytuację Polaków mieszkających w tym kraju.

 

- To jest zagrożenie dla tych setek tysięcy Polaków na Wyspach Brytyjskich. To jest zagrożenie dla stabilności finansowej w Europie. To jest zagrożenie dla stabilności kursowej, bo wydaje się, że wtedy i kurs franka bardzo mocno poszybuje do góry, bardzo mocno osłabi się funt - powiedział polityk. - Nie wiadomo, co będzie z euro, bo przecież strefa euro będzie też narażona na pewne perturbacje. To też będzie miało olbrzymie znaczenie, szczególnie dla Polaków, którzy mają kredyty we frankach, bo to może być kolejne uderzenie w franka - dodał.

 

Duże wyzwanie dla polskiego rynku pracy

 

- Mamy Polaków w Wielkiej Brytanii, którzy tam mieszkają i pracują. Jeżeli nie pracują tam 5 lat, jeżeli nie mieszkają 5 lat, to musieliby mieć wizę. Musieliby dostać pozwolenie na pracę. To jest prawie 400 tysięcy Polaków na Wyspach. To jest grupa ludzi, która albo by musiała prosić tam o wizę i być może by dostała być może nie, albo musiałaby wracać do Polski, albo jechać pracować do innego kraju. To są perturbacje także dla wielu rodzin w Polsce, które mogą się pojawić – zauważył Neumann.   

   

- Kilkaset tysięcy osób, które wracają i szukają na polskim rynku pracy dla siebie miejsca, to oczywiście powoduje duże wyzwanie dla rynku pracy, bo aż tak dużej absorbcji ten rynek nie ma - dodał Neumann.

 

Polsat News