W trakcie siedmiodniowego procesu przed sądem w Los Angeles zeznawał m.in. Jimmy Page, gitarzysta i współtwórca Led Zeppelin. Jak stwierdził, riff, o który toczy się sądowy spór, był powszechnie używany już zanim pojawił się w utworze "Taurus".

 

Z kolei Francis Malofiy, który w sądzie reprezentował Wolfe'a, zauważył, że muzycy z brytyjskiego zespołu rockowego nie powiedzieli wprost, skąd wzięli inspirację do napisania taktów otwierających "Stairway to Heaven". - Nie powiedzieli, bo ten fragment został wzięty z "Taurusa" - stwierdził Malofiy.

 

Chodzi o duże pieniądze

 

Malofiy za plagiat zażądał dla swojego klienta jednej trzeciej praw do legendarnego utworu i dużych pieniędzy. Z przedstawionych szacunków wynika, że szkody wynoszą od 3 do nawet 30 mln dol.

 

Te żądania zbył jednak adwokat Led Zeppelin Peter Anderson. Jak zauważył, nawet jeśli przysięgli przyznają rację Wolfe'owi, ewentualna rekompensata może dotyczyć jedynie "ukradzionych" riffów. A to trzeba policzyć. W jaki sposób - nie uściślono.

 

Publiczny riff

 

Ponadto Anderson - tak jak Page - zauważył, że kwestionowany riff był wykorzystywany jeszcze przed powstaniem "Taurusa" oraz dodatkowo był w domenie publicznej.

 

Przysięgłych ma przekonać także fakt, że Wolfe nie stworzył wykorzystanej w "Stairway to Heaven" i "Taurus" malejącej skali chromatycznej. Lawrence Ferrara, ekspert brytyjskich muzyków, wyjaśnił, że była ona wykorzystywana już 300 lat temu.

 

Reuters