Jak przypomniał wiceminister, między styczniem a kwietniem na terenie całego kraju odbyło się ponad 12 tysięcy spotkań w ramach konsultacji dotyczących zagrożeń bezpieczeństwa. W spotkaniach z przedstawicielami policji udział wzięło prawie 220 tysięcy mieszkańców. - W trakcie tych konsultacji mieszkańcy zgłosili cały szereg bardzo ważnych informacji. Policja je zanotowała i poszerzyła swoją widzę o tym, co jej potrzebne do skutecznych działań - powiedział Zieliński.

 

- W trakcie spotkań, mieszkańcy zgłosili też szereg postulatów dotyczących reaktywowania wcześniej zlikwidowanych - dodam, w sposób bezsensowny i bezmyślny, posterunków policji  - dodał wiceminister. Dodał, że w latach 2008-2015, poprzedni rząd zlikwidował w Polsce "ponad połowę posterunków policji". - Było ich w grudniu 2007 roku 817, a 418 z nich zlikwidowano - zaznaczył.

 

Policja nie tylko na telefon

 

- Koncepcja policji na telefon, bo taką lansowano wtedy, absolutnie się nie sprawdziła - ocenił Zieliński dodając, że policja nie może "tylko reagować na zgłoszenia". - Wtedy ginie funkcja prewencyjna, mniejsze jest rozpoznanie zagrożeń w terenie i wydłuża się czas reakcji - wskazał wiceminister.

 

Wyjaśnił, że w miejscach, gdzie posterunki zostały zlikwidowane, "mieszkańcy nam pokazali czarno na białym, a statystyki policyjne to potwierdziły, że bezpieczeństwo stało się mniejsze". Zaznaczył, że niektórzy oponenci wskazywali na mniejszą liczbę zdarzeń w wielu z takich miejsc. - A kto miał je rejestrować, jeżeli nie było tam policji? - pytał retorycznie.

 

W czasie konsultacji dotyczących mapy zagrożeń bezpieczeństwa "zgłoszono ponad 100 posterunków do reaktywowania w całej Polsce", a już po zakończeniu akcji - ponad 50 kolejnych. - I mamy kolejne zgłoszenia. Samorządowcy w szczególności, ale też grupy mieszkańców i organizacje pozarządowe postulują przywracanie posterunków policji. Będziemy to czynić. To jest ważny filar przywracania ludziom instytucji, która ma dbać o nasze bezpieczeństwo – podkreślił wiceminister. Dodał, że bezpieczeństwo "musi być wysokie nie tylko w dużych miastach, ale też w powiatach, gminach, na wsi i osiedlach".

 

Albo odtworzenie albo zbudowanie nowych posterunków

 

Wiceminister zapewnił, że tam, gdzie nie będzie kłopotu z obiektami, posterunki zostaną odtworzone szybko. - Pierwszych kilka już odtworzyliśmy - powiedział. Podkreślił, że "tam, gdzie będą gotowe obiekty, gdzie samorząd albo kto inny będzie w stanie pomóc, aby szybko był gotowy obiekt, tam posterunki odtwarzane będą natychmiast, nawet w ciągu tygodnia od zgłoszenia, że jest obiekt".

 

Wiceminister poinformował też, że w grę wchodzi nie tylko reaktywacja, ale też - jeśli zajdzie taka potrzeba, tworzenie nowych posterunków. - Damy etaty na to, będzie policja czuwała nad bezpieczeństwem - zapowiedział. Wyjaśnił, że w miejscach, gdzie nie istnieją odpowiednie obiekty, ale jest "niekwestionowana potrzeba" uruchomienia posterunku, możliwa będzie budowa nowych obiektów.

 

PAP