Wtorek był najkrwawszym dniem w prowadzonej od 12 maja ofensywie sił rządowych mającej na celu odbicie oddalonej o 450 km od Trypolisu Syrty z rąk dżihadystów.

 

Podczas kolejnej próby wyparcia bojowników IS z Syrty rany odniosło ponad 100 żołnierzy - podały służby medyczne w Misracie. Liczba zabitych i rannych wśród bojowników Państwa Islamskiego nie jest znana.

 

Wybuch w magazynie z bronią

 

Także we wtorek doszło do eksplozji w magazynie broni w Gasr Garabulli Castelverde)- miejscowości położonej 70 km od Trypolisu w kierunku wschodnim. Magazyn należał do milicji prorządowej z Misraty.

 

Według miejscowych władz uzbrojeni mieszkańcy miasta usiłowali zająć ten magazyn. Wtedy też doszło do eksplozji. Jej powody nie są znane, ale władze podejrzewają, że arsenał był zaminowany na wypadek próby przejęcia go przez przeciwnika.

 

Wielogodzinne starcia

 

Do zamieszek miało dojść w związku z rebelią mieszkańców po splądrowaniu składu żywności w Gasr Garabulli przez milicję. W odpowiedzi mieszkańcy zaatakowali blokady dróg. Starcia trwały przez wiele godzin.

 

W wyniku ofensywy prowadzonej przez siły rządowe od 12 maja oddziałom wojskowym lojalnym wobec nowych władz udało się odbić większość miejscowości wokół Syrty, a także wkroczyć do samego miasta w dniu 9 czerwca. Dżihadyści kontrolują obecnie obszar o powierzchni 5 km kw. w jednej z dzielnic mieszkaniowych.

 

Kraj pogrążony w chaosie

 

Zbrojne milicje w Libii wywodzą się głównie z rebeliantów, którzy w 2011 roku obalili reżim pułkownika Muammara Kadafiego, a potem odmówili złożenia broni. Choć od marca w Trypolisie działa rząd jedności narodowej uznany przez wspólnotę międzynarodową, większa część kraju jest wciąż pogrążona w chaosie.

 

Doprowadził on do tego, że Syrtę, 450 km na wschód od Trypolisu, kontrolują dżihadyści z Państwa Islamskiego. Trzon ofensywy sprzymierzonych z rządem sił zbrojnych, prowadzonej na Syrtę, stanowi milicja z Misraty.

 

PAP