Mężczyznę podejrzanego o kłusownictwo policjanci z posterunku w Wasilkowie tropili od marca, kiedy o leśnych pułapkach w Puszczy Knyszyńskiej poinformowali ich leśnicy. Znaleźli oni w lesie w gminie Czarna Białostocka zawieszony na drzewie kawałek mięsa naszpikowany hakami i kotwicami wędkarskimi.


W przynęcie tkwiło w sumie 51 specjalnych kotwiczek oraz 31 haczyków wędkarskich. Ponacinany na całej powierzchni fragment mięsa o długości 70 cm zawieszony był na wysokości około 2 metrów nad ziemią.

 

Mężczyzna kłusował na wilka lub rysia


Najprawdopodobniej kłusownik liczył, że po mięso sięgnie wilk lub – zagrożony wyginięciem - ryś. Niechybnie spowodowałoby to ich śmierć. Bardzo bolesną i długotrwałą.


Mężczyzna, który umieścił pułapkę został nagrany przez zainstalowaną w pobliżu fotopułapkę. Dzięki wizerunkowi podejrzanego, policjantom udało się ustalić, w których sklepach wędkarskich mężczyzna kupował użyte haki i kotwice, a w końcu go zidentyfikować i aresztować.


Za usiłowanie uśmiercenia zwierzęcia grozi kara nawet do 3 lat pozbawienia wolności.

 

 

 

polsatnews.pl