Szef Komisji mówił o tym na konferencji prasowej po spotkaniu z kanclerzem Austrii Christianem Kernem. - Brytyjscy politycy i wyborcy powinni wiedzieć, że nie będzie żadnych nowych negocjacji - oświadczył Juncker. - Wyjście oznacza wyjście - dodał.

 

Jak przypomniał, państwa unijne i Wielka Brytania zawarły porozumienie dotyczące dalszych warunków funkcjonowania tego kraju w UE w lutym. Ocenił, że jest ono dobre dla Londynu i pozostałych stolic.

 

- Premier David Cameron dostał maksimum tego, co mógł osiągnąć, a my daliśmy maksimum tego, co mogliśmy dać. Nie będzie żadnych renegocjacji tego porozumienia - stwierdził. Nie chciał powiedzieć, co zrobi, jeśli wynik referendum na Wyspach będzie negatywny.

 

KE: wywiązaliśmy się ze swojego zadania

 

Wcześniej rzecznik KE Margaritis Schinas odrzucił sugestie, jakoby Juncker w razie decyzji o wyjściu Wielkiej Brytanii z UE miał zrezygnować ze stanowiska.

 

Schinas podkreślił, że rolą KE było przygotowanie propozycji warunków funkcjonowania Wielkiej Brytanii w UE i instytucja ta wywiązała się ze swojego zadania.

 

Już w czwartek Brytyjczycy zdecydują w referendum, czy ich kraj pozostanie w Unii Europejskiej, czy też ją opuści. Wskazania sondaży nie rozstrzygają wyniku plebiscytu.

 

PAP