Rosyjska telewizja państwowa RT relacjonowała wizytę ministra obrony Siergieja Szojgu w znajdującej się w Syrii rosyjskiej bazie lotniczej Hmeymim. 

 

Na jednym z ujęć widać samolot Su-54 wraz z podpiętymi ładunkami. Pierwotnie, media bomby znajdujące się pod samolotem określiły jako bomby kasetowe. To śmiercionośna broń, która jest zabroniona przez prawo międzynarodowe, choć część krajów m.in. Stany Zjednoczone, Rosja, Chiny i Polska nie ratyfikowały zakazującej jej konwencji z 2008 roku.

 

HRW: To bomby zapalające

 

We wtorek, Mary Wareham z Human Rights Watch, organizacji która monitoruje na całym świecie przypadki naruszenie praw człowieka, stwierdziła jednak, że widoczne na filmie bomby to prawdopodobnie amunicja zapalająca. Podejrzewa, że w środku bomb jest termit, który zapala się podczas spadania. Stąd doniesienia o "spadających z nieba kulach ognia" w Syrii.

 

 

"Spadające z nieba kule ognia"

 

Rosja jako jeden z 113 krajów dołączyła do konwencji z 1980 roku i podpisała protokół, który zakazuje użycia tego typu broni na obszarach cywilnych i podczas ataków na cele wojskowe, znajdujące się na terenach zamieszkałych.

 

W listopadzie zeszłego roku wiele państw, a także Human Rights Watch i Międzynarodowy Komitet Czerwonego Krzyża potępiły ataki ładunkami zapalającymi na cywilów, szczególnie w Syrii.

 

hrw.org