"Takie postępowanie zagraża bezpieczeństwu publicznemu, bezpieczeństwu finansów oraz naraża funkcjonariuszy na odpowiedzialność karną związaną z niedopełnieniem obowiązków. Narusza również polecenia Szefa Służby Celnej (…) dotyczące wzmocnienia kontroli, wydane w związku z zagrożeniem terrorystycznym. Zaprzecza również doniosłej roli Służby Celnej w realizacji zadań odnoszących się do bezpieczeństwa Rzeczypospolitej oraz Unii Europejskiej" - napisano w uzasadnieniu zawiadomienia do Prokuratury Generalnej.


Celnicy podkreślili, że "zawiadomienie zostało złożone w trosce o bezpieczeństwo narodowe. Wydarzenia ostatnich dni pokazały, że ryzyko jest realne".


"Zielona fala" na granicy


Przypomnieli, że we wtorek rano, w pobliżu polsko-litewskiej granicy celnicy z Budziska zatrzymali 10 cudzoziemców nieposiadających dokumentów uprawniających do wjazdu i pobytu na terytorium RP, a w nocy z 18 na 19 czerwca na wschodnim przejściu granicznym przejęto kilkadziesiąt kilogramów narkotyków.


"Zdarzenie miało miejsce na przejściu, z którego kilka dni wcześniej funkcjonariusze przesyłali raporty, że czasowo stosowano tzw. zieloną falę, oznaczającą wpuszczenie samochodów do Polski bez kontroli" - poinformowali funkcjonariusze.


Apel o "zaprzestanie niezgodnych z prawem praktyk"


Związkowcy zaznaczyli, że "zagrożenie bezpieczeństwa nie jest wynikiem protestu celników". Jak podkreślili, "zachowanie części przełożonych świadczy o niskiej świadomości ryzyka i jest próbą realizacji priorytetu poprzednich lat, tj. szybkości odpraw i utrzymania płynności granicy za wszelką cenę".


Jednocześnie związek zawodowy wystosował apel do części osób z kadry kierowniczej "nakłaniających funkcjonariuszy celnych do odstępowania od wykonywania kontroli lub wykonywania ich w sposób pobieżny do natychmiastowego zaprzestania niezgodnych z przepisami prawa praktyk".

 

Od ponad miesiąca celnicy protestują przeciw planowanemu włączeniu ich służby do Krajowej Administracji Skarbowej. Celnicy podkreślają, że nie poprawi to skuteczności walki z szarą strefą. Zwracają uwagę, że wypracowują dla budżetu państwa 1/3 dochodów.

 

W ramach protestu celnicy zastosowali także strajk włoski i wdrożyli drobiazgowe kontrole, co przełożyło się na gigantyczne kolejki na granicach. Część funkcjonariuszy nie przyszła także do pracy.

 

Resort finansów zaprzecza

 

Ministerstwa Finansów poinformowało, że nie zna żadnego udokumentowanego przypadku ani sygnału o nieprawidłowościach, o których mówią związkowcy.

"Na wszystkich przejściach granicznych od 2 czerwca prowadzone są wzmożone działania kontrolne związane ze szczytem NATO i Światowymi Dniami Młodzieży. Działania te objęte są bezpośrednim nadzorem kierownictwa poszczególnych jednostek. Kontrola odbywa się w oparciu o analizę ryzyka ze szczególnym wzmożeniem działań dotyczących obszaru bezpieczeństwa" – zapewnił resort w komunikacie .

 

polsatnews.pl