Według raportu, jedna piąta osób ogłaszających upadłość konsumencką ma kredyt mieszkaniowy. Ponad połowa (55 proc.) bankrutuje wyłącznie z kredytami konsumpcyjnymi. Kolejne 23 proc. nie ma żadnego zobowiązania w banku, w ich przypadku źródłem kłopotów były głównie pożyczki z firm pozabankowych.


- Analiza wniosków o upadłość pokazuje, że spora część osób po zaciągnięciu zobowiązania w banku, zaciągała kolejne zobowiązania już w instytucjach pozabankowych. Najprawdopodobniej w oczach banku  osoby te utraciły zdolność kredytową, ale nadal były zdecydowane pożyczać, co w konsekwencji wpędziło je w spiralę zadłużenia - zwróciła uwagę Joanna Podczaszy, doktorantka Wydziału Prawa Administracji i Ekonomii Uniwersytetu Wrocławskiego, która przeanalizowała te wnioski.


Rekordzistki miały długi w kilkudziesięciu miejscach


Wśród rekordzistów, którym sąd przychylił się do wniosku o upadłość, była 70-letnia emerytka, winna pieniądze 50 wierzycielom. Pożyczała głównie w firmach pożyczkowych.


Drugą osobą  pod względem liczby wierzycieli była 37-letnia kobieta, która miała ich 45. Kobieta cierpiała na depresję po rozstaniu z mężem, samotnie wychowywała dwójkę dzieci. Zalegała ze spłatą zobowiązań z tytułu umów kredytowych w bankach oraz firmach pożyczkowych, nie regulowała płatności z tytułu umów okresowych (prąd, woda, telefon) oraz zalegała z należnościami w stosunku do ZUS i urzędu skarbowego.


Trzecią osobą była 62-letnia kobieta z długami wobec 28 wierzycieli. Nie spłacała kredytów w bankach oraz rat pożyczek z firm pozabankowych, bieżących rachunków oraz należności w stosunku do samorządu.


Co piąta osoba jest bankrutem z kredytem mieszkaniowym


Z ponad 3,3 tys. analizowanych osób, 529, czyli 16 proc., ma na koncie zarówno kredyty konsumpcyjne  jak i  mieszkaniowe. Dodatkowo w 186 przypadkach - 5,6 proc., ogłaszający upadłość posiadali wyłącznie kredyty mieszkaniowe. Dwie trzecie tych kredytów mieszkaniowych było w rodzimej walucie, blisko 30 proc. we frankach szwajcarskich, a niecałe 3 proc. w euro.

 

upadlosci


- Odsetek ogłaszających upadłość z kredytem mieszkaniowym wśród osób bankrutujących jest bardzo zbliżony do tego jak wygląda udział kredytobiorców mieszkaniowych w całym rynku kredytowym - zauważył Sławomir Grzelczak, prezes BIG InfoMonitor.


- Na koniec marca tego roku grupa 3,5 mln spłacających kredyty hipoteczne stanowiła 23 proc. wszystkich  kredytobiorców, których jest obecnie 15,1 mln - dodał.


Rekordziści to małżeństwo 62-latków z kredytami na  ok. 8,3 mln zł, z których dwa mieszkaniowe warte są razem ponad 8,2 mln zł. Kolejna osoba ma 36 lat i 6,3 mln zł zaległości z powodu kredytu mieszkaniowego oraz 1,7 tys. zł kredytu konsumpcyjnego.

 

polsatnews.pl; infografika: BIK