W zeszłą środę, 15 czerwca, upłynął dwutygodniowy termin, w którym KE oczekiwała od polskiego rządu odpowiedzi na opinię Komisji dotyczącą kryzysu wokół Trybunału Konstytucyjnego. Rzecznik rządu Rafał Bochenek oświadczył tego dnia, że odpowiedź na opinię zostanie przygotowana "na dalszym etapie", kiedy prace w parlamencie dotyczące Trybunału Konstytucyjnego będą bardziej zaawansowane.

 

Rzecznik KE Margaritis Schinas powiedział w zeszły czwartek, że Komisja "przyjmuje do wiadomości" zapowiedzi polskich władz, że odpowiedzą one na opinię w sprawie praworządności. Według niego "Komisja podkreśla jeszcze raz, że rozwiązanie kryzysu wokół TK jest pilne", ale też cieszy się, że polski rząd jest gotów kontynuować dialog na ten temat.

 

Cztery projekty ws. TK trafią do sejmowej podkomisji

 

Komisja Sprawiedliwości i Praw Człowieka postanowiła we wtorek, że nadzwyczajna podkomisja zajmie się czterema projektami zmian prawa ws. TK - chodzi o projekty nowych ustaw autorstwa PiS i KOD (projekt obywatelski), a także projekty nowelizacji ustawy o TK autorstwa PSL oraz Kukiz'15. Pierwsze posiedzenie podkomisji zaplanowano na środę.

 

Pod koniec czerwca albo na początku lipca - według marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego - ma zostać upubliczniony raport zespołu ekspertów ds. TK, powołanego w następstwie wydania przez Komisję Wenecką opinii, w której wezwała ona polski parlament do znalezienia rozwiązania sporu wokół Trybunału.

 

Bruksela zaniepokojona

 

Przyjęta przez KE opinia w sprawie praworządności to pierwszy etap prowadzonej od stycznia wobec Polski procedury ochrony praworządności w związku z kryzysem wokół Trybunału Konstytucyjnego.

 

Jak tłumaczył 1 czerwca wiceszef KE Frans Timmermans, Komisja postanowiła przyjąć opinię, bo dotychczasowe kontakty z polskimi władzami nie doprowadziły do rozwiązania problemów, które niepokoją Brukselę. Problemy te dotyczą sporu o skład TK, publikacji jego wyroków i ich poszanowania oraz treści nowelizacji ustawy o TK z 22 grudnia 2015 roku.

 

Jeśli odpowiedź na opinię nie usatysfakcjonuje KE albo nie zostanie udzielona, to Bruksela może wydać zalecenia w sprawie praworządności, z terminem ich wdrożenia.

 

Ostatecznym rozwiązaniem jest wniosek do Rady UE (przedstawicieli państw członkowskich) o stwierdzenie naruszeń zasad państwa prawa, zgodnie z art. 7 unijnego traktatu. Artykuł ten pozwala też nałożyć sankcje na kraj łamiący zasady praworządności, jednak aby stwierdzić poważne naruszenie zasad rządów prawa, konieczna jest jednomyślność państw członkowskich.

 

PAP