Na dotychczasowej murawie rozegrany zostanie jeszcze środowy mecz grupy E Włochy - Irlandia. Na nowej nawierzchni odbędzie się jeden z pojedynków 1/8 finału (26 czerwca) oraz ćwierćfinał (1 lipca).

 

Wcześniej w Lille rozegrano spotkania Niemcy - Ukraina i Rosja - Słowacja.

 

Źle wymienili

 

W poniedziałek operator stadionu poinformował, że przed Euro 2016 wymienił murawę na życzenie Europejskiej Unii Piłkarskiej, mimo że w opinii eksperta dotychczasowa cechowała się "dobrą szatą roślinną". Co więcej - prace pod koniec maja wykonała wskazana przez UEFA austriacka firma.

 

Europejska Unia Piłkarska, która nie zareagowała tego dnia na oświadczenie operatora stadionu, ogłosiła we wtorek, że oprócz wymiany murawy w Lille przeprowadzone zostaną "prace naprawcze" boisk w Marsylii (na tym stadionie trwa mecz Polski z Ukrainą) i w Saint-Denis.

 

UEFA przypomniała także, że w przeszłości "udało się wymienić murawy podczas Euro, jak w Bazylei w 2008 roku".

 

Smutna murawa

 

Po niedzielnym meczu zarówno Francuzi, jak i Szwajcarzy narzekali na boisko. "To smutne grać na takiej murawie" - skomentował selekcjoner "Trójkolorowych" Didier Deschamps. "Trudno jest prowadzić naszą grę na takim boisku" - dodał obrońca Adil Rami.

 

Organizatorzy mistrzostw uważają, że na stan boisk wpływ miała fatalna pogoda w maju - deszcz, a nawet grad. Północną część Francji nawiedziły wtedy największe od lat powodzie.

 

Dyrektor imprezy Martin Kallen zauważa, że zarządzający współczesnymi stadionami, będącymi de facto wielofunkcyjnymi arenami, mają coraz większe kłopoty z boiskami. Nowe dachy ograniczają nie tylko naturalne światło, ale i wiatr. Fachowcy ds. muraw z UEFA do swych prac na stadionach wykorzystują specjalne suszarki czy też nawozy.

 

PAP