Projekt zmiany w kodeksie granicznym Schengen Komisja Europejska przedstawiła po listopadowych zamachach w Paryżu. Zakłada on przeprowadzanie systematycznych kontroli wszystkich osób przekraczających granice UE, w tym unijnych obywateli i członków ich rodzin, korzystających ze swobody przemieszczania się w ramach Wspólnoty.

 

Pogłębiona kontrola dokumentów

 

Ich dane mają być porównywane z bazą informacji o dokumentach zaginionych i skradzionych, a także bazami danych o osobach stwarzających zagrożenie dla porządku publicznego i bezpieczeństwa. Informacje takie zawarte są np. w bazie danych Interpolu.

 

Zasady te obowiązywać mają na wszystkich granicach zewnętrznych UE: lądowych, morskich oraz na lotniskach. Sprawdzane będą zarówno osoby wjeżdżające na terytorium UE, jak i je opuszczające.

 

Takie systematyczne kontrole paszportowe na granicach zewnętrznych miałyby pomóc wykryć potencjalnych terrorystów z paszportem UE, którzy podróżują do Syrii czy Iraku, dołączając do szeregów Państwa Islamskiego, a potem mogą planować zamachy w Unii.

 

Ukierunkowane kontrole

 

Europosłowie wprowadzili poprawki do początkowej propozycji KE, umożliwiające państwom przeprowadzanie w wyjątkowych sytuacjach tylko kontroli celowych, np. na wybranych przejściach granicznych albo tylko osób wracających bądź wyjeżdżających do określonego regionu. Będzie to możliwe np. w przypadku długich kolejek na granicy i pod warunkiem, że nie ma zagrożenia dla bezpieczeństwa.

 

Również w takiej sytuacji standardowe dokumenty podróży będą musiały być rutynowo sprawdzone.

 

Obecnie na zewnętrznych granicach strefy Schengen systematycznym kontrolom poddawani są obywatele krajów trzecich wjeżdżający do UE. Przepisy nie zobowiązują do kontrolowania osób opuszczających unijne terytorium.

 

Następne kroki

 

Kraje członkowskie mogą już teraz wprowadzić bardziej pogłębione kontrole także osób z paszportami Unii, np. przybywających z określonego kierunku czy państwa, jeżeli uznają, że istnieje jakieś zagrożenie.

 

Wtorkowe głosowanie w komisji PE otwiera drogę do rozpoczęcia negocjacji z rządami państw UE nad ostatecznym kształtem przepisów.

 

PAP