Stawką tego meczu było zajęcie pierwszego miejsca w grupie i tym samym uniknięcie gry z Włochami w 1/8 finału. Spotkanie zdecydowanie lepiej rozpoczęli Hiszpanie, którym już w siódmej minucie prowadzenie dał Alvaro Morata.

 

Piłkarze z Półwyspu Iberyjskiego mieli przewagę. Znacznie dłużej utrzymywali się przy piłce, tradycyjnie wymieniali mnóstwo podań, ale także grali niefrasobliwie w obronie. W 12. minucie David de Gea obronił strzał Nikoli Kalinica, ale dwie minuty później popełnił poważny błąd, po którym Ivan Rakitic z linii pola karnego trafił w poprzeczkę.

 

Długo nic się nie działo

 

Później na boisku długo nic ciekawego się nie działo. W 44. minucie blisko sytuacji sam na sam był Morata, ale nie opanował piłki. Tuż przed przerwą za to niespodziewanie wyrównali Chorwaci. Piłkę w pole karne dośrodkował Ivan Perisic, a Kalinic ubiegł Sergio Ramosa i technicznym strzałem pokonał De Geę.

 

Po przerwie Ramos miał dwie okazje do rehabilitacji. W 67. minucie główkował tuż obok słupka, a pięć minut później miał wręcz idealną sytuację, kiedy został wyznaczony do wykonania rzutu karnego. Holenderski sędzia Bjoern Kuipers odgwizdał przewinienia Sime Vrsaljko, choć w powtórkach telewizyjnych faulu obrońcy trudno było się dopatrzyć. Ramos uderzył jednak niemal w środek bramki i Danijel Subasic odbił piłkę.

 

Chorwaci zaskoczyli

 

Niewykorzystana sytuacja zemściła się na Hiszpanach w samej końcówce. W 87. minucie Chorwaci wyprowadzili szybki kontratak, po którym w pole karne wpadł Perisic i płaskim strzałem w krótki róg dał swojej drużynie zwycięstwo.

 

W drugim meczu tej grupy Turcja pokonała Czechy 2:0 i zachowała szansę na awans do 1/8 finału jako drużyna z trzeciego miejsca.

 

PAP