- Niemożliwe jest wpuszczenie z powrotem delegacji, która nie szanuje innych, tak jak to Rosja robiła ze mną - powiedziała Sawczenko.

 

- Chcemy pokoju na Ukrainie, o to właśnie walczymy, więc chciałabym, byście udzielili nam jednoznacznego poparcia. Możemy wygrać tylko razem. Nikomu nie życzę znalezienia się w sytuacji, w jakiej jest teraz znajduje się Ukraina - powiedziała Sawczenko.

 

"Byłam porwana tak samo jak porwani są wszyscy Ukraińcy"

 

W swoim przemówieniu krytykowała Rosję za przetrzymywanie innych obywateli Ukrainy, którzy nie zostali - jak ona - uwolnieni. - Byłam porwana tak samo jak porwani są wszyscy Ukraińcy, którzy są uwięzieni w Rosji. Wciąż porywa się Tatarów krymskich z ich ziemi ojczystej - mówiła.

 

Ukraińska lotniczka Sawczenko jest posłanką partii Batkiwszczyna byłej premier Julii Tymoszenko i jest w składzie delegacji ukraińskiej Rady Najwyższej do ZPRE.

 

Wymieniona na dwóch żołnierzy rosyjskiego wywiadu

 

Sawczenko, 35-letnia porucznik ukraińskich sił zbrojnych, powróciła 25 maja do ojczyzny, wymieniona na dwóch skazanych na Ukrainie żołnierzy rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU, Jewgienija Jerofiejewa i Aleksandra Aleksandrowa. W marcu rosyjski sąd skazał ją na 22 lata więzienia, uznając, że jest współwinna śmierci dwóch rosyjskich dziennikarzy podczas walk w Donbasie w 2014 roku. Sawczenko, która jako urlopowana oficer ukraińskiej armii walczyła wtedy przeciwko prorosyjskim separatystom, nie przyznała się do winy. Lotniczka twierdzi, że została uprowadzona przez separatystów do Rosji, zanim dziennikarze zostali zabici.

 

Letnia sesja Zgormadzenia Parlamentarnego Rady Europy w Strasburgu rozpoczęła się w poniedziałek i potrwa do czwartku. W programie są m.in. debaty o funkcjonowaniu instytucji demokratycznych w Turcji, sytuacji uchodźców w Grecji, przemocy wobec migrantów oraz transparentność europejskich instytucji. Do Strasburga przyjadą m.in. premier Grecji Aleksis Cipras i premier Estonii Taavi Roivas.

 

PAP