Na teren świątyń nie będą mieli wstępu imami głoszący ekstremistyczne hasła. Nie wiadomo jednak, w jaki sposób miasto będzie to weryfikować.

 

Burmistrz Daniel Zimmermann jest przekonany, że z powodu wymienionych obostrzeń oddania działek nie można traktować w kategoriach prezentu. Zauważył ponadto, że Turecko-Islamska Unia na rzecz Spraw Religii, która otrzymała jedną z działek, od lat współpracuje z lokalną społecznością.

 

Dzięki oddaniu ziemi władze miasta chcą stworzyć nowy sposób integracji muzułmanów i uniemożliwić wywieranie wpływu na nich przez ekstremistów.

 

Die Welt