Mieszkający w Chańczy koło Kielc Piotr K. był już karany. Spędził pół roku w więzieniu za pobicie ojca. Po odbyciu kary ponownie zaczął znęcać się nad rodziną.

 

- Wyszedł z więzienia i zaczął znowu pić, pojawiły się problemy. Jak żona ucieknie, to mści się na mnie, rozbija o ścianę, dusi, bije - opowiadał o synu reporterce "Interwencji" Stanisław Kołacz.

 

35-letni mężczyzna był tak agresywny, że jego rodzice wraz z niepełnosprawną córką uciekli przed nim do lasu i przez trzy tygodnie spali w samochodzie. Codziennie przestawiali pojazd z obawy przed tym, że syn ich znajdzie. Wrocili dopiero, kiedy dowiedzieli się, że mężczyzna został zatrzymany.

 

Polsat News