Ryszard Petru przyjechał do Poznania na spotkanie z mieszkańcami pn. "Lepszy Poznań, Lepsza Polska". W trakcie konferencji prasowej podkreślił, że Nowoczesnej zależy na "mapowaniu potrzeb" Polaków w różnych regionach kraju. 
 
- Spotykam się z mieszkańcami Poznania, aby mówić o potrzebach zmian w Polsce. Przecież nie chodzi tylko o to, aby odsunąć PiS od władzy, ale o to, by zaproponować nowe, lepsze rozwiązania - tak, abyśmy mogli żyć w bezpiecznym, szczęśliwym kraju, gdzie ludzie dobrze zarabiają. To nazwaliśmy mapowaniem potrzeb, czyli rozmową o tym, co my proponujemy, w stosunku do tego, jak ludzie na to reagują - powiedział.

 

Jak dodał, w najbliższym czasie Nowoczesna będzie chciała przedstawiać swój program. - Wykorzystujemy ten czas letni, aby prowadzić konsultacje programowe w całej Polsce i rozpoczynamy je w Poznaniu - powiedział.

 

Lider Nowoczesnej gości w Wielkopolsce od piątku. W Poznaniu był pytany o to, jakich zmian wymaga region i jego stolica.

 

"Miasto mogłoby się dużo szybciej rozwijać"

 

- Jestem z Wrocławia i pamiętam, jak wyglądał Wrocław i Poznań w latach ’90. Przyznam, że z patrzyliśmy z zazdrością na dynamikę rozwoju i na perspektywy Poznania. Teraz mam wrażenie, że jest odwrotnie - powiedział.

 

Jak dodał, Nowoczesna w najbliższych wyborach samorządowych wystawi własnego kandydata na prezydenta Poznania, który zawalczy z obecnie rządzącym miastem Jackiem Jaśkowiakiem (PO).

 

- Mam wrażenie, że obecny prezydent Poznania zbyt dużą wagę przykłada do audytów, a za małą do tego, co Poznaniowi jest potrzebne. Miasto mogłoby się dużo szybciej rozwijać, mogłoby być bardziej dynamiczne, ma olbrzymi potencjał intelektualny, przedsiębiorczy, logistyczny, jest znakomicie położone - a jednak tej dynamiki nie widać - ocenił lider Nowoczesnej.

 

W spotkaniu z mieszkańcami Poznania, poza Ryszardem Petru, wzięli też udział lokalni posłowie Nowoczesnej.

 

PAP