21 czerwca, w dzień przesilenia letniego, w mieście Yulin na południu Chin, odbywa się tradycyjne święto psiego mięsa. Publicznie morduje się kilka tysięcy psów, które często są wyłapywane i porywane właścicielom. W zeszłym roku zginęło 10 tys. psów.


"Czas wyjść poza Facebook w obronie cierpiących i torturowanych zwierząt!  Nasze motto, to kultowe już słowa Johna Deppa:  »Jeśli razi Cię obraz, na którym pokazane jest okrucieństwo wobec zwierząt, to zatrzymaj to okrucieństwo nie obraz«" – napisali na stronie wydarzenia organizatorzy protestu.


Demonstrujący rozumieją, że w niektórych kulturach psie mięso jest przysmakiem, ale nie zgadzają się na sposób, w jaki morduje się te zwierzęta. Psy często są żywcem obdzierane ze skóry i gotowane.


To pierwsza taka demonstracja w Polsce. Od lat sprzeciw wobec chińskiego święta wyrażają ludzie na całym świecie. Organizatorzy polskiej pikiety mają nadzieję, że demonstracja wpłynie na polityków, tym bardziej, że jutro na spotkanie z Andrzejem Dudą do Polski przylatuje prezydent Chin Xi Jinping.

 

PAP, Polsat News