Jak poinformował po południu rzecznik komendanta głównego PSP Paweł Frątczak, od wczoraj do godz. 15. w sobotę strażacy odnotowali 13 tys. 834 interwencje. Najgorsza sytuacja była na Mazowszu - 3 tys. 634 zgłoszenia oraz w woj. warmińsko-mazurskim - 1 tys. 830 i śląskim - 1 tys. 429.

W wyniku nawałnic zginęły w sumie cztery osoby, a 30 zostało rannych, w tym siedmiu strażaków.

 

Jeśli chodzi o podtopienia, to - według danych PSP - interwencji związanych z wypompowywaniem wody było 425; najwięcej w Wielkopolsce, Zachodniopomorskiem, na Kujawach i Pomorzu. Z kolei interwencji związanych z usuwaniem drzew było 12 tys. 47 najwięcej na Mazowszu - 3 tys. 175, Warmii i Mazurach - 1 tys. 498 i Śląsku - 1 tys. 319.

 

Wiatr zerwał lub uszkodził też dachy na 803 budynkach, w tym na 521 mieszkalnych. - W tym przypadku także najgorzej było w woj. mazowieckim - dodał Frątczak. Tylko na Mazowszu wichury uszkodziły lub zerwały dachy z 178 budynków mieszkalnych.

 

- Nasze akcje polegały przede wszystkim na usuwaniu tysięcy powalonych drzew które tarasowały ulice, chodniki, uszkadzały zaparkowane samochody. Zabezpieczaliśmy też uszkodzone dachy, reklamy, bilbordy. W sumie w akcjach w całym kraju wzięło lub bierze udział blisko 60 tys. strażaków z PSP i OSP oraz blisko 14 tys. pojazdów - powiedział Frątczak.

 

- Te dane świadczą o dynamice i skali zjawisk pogodowych - dodał.

 

Zachować ostrożność i zdrowy rozsądek

 

 

-Zabezpieczmy okna; jeśli wychodzimy z domu zamknijmy je. Usuńmy z balkonów, parapetów przedmioty, które mogą podczas wichur spaść. Jeśli jedziemy autem i intensywnie pada deszcz, zwolnijmy, a nawet zatrzymajmy się i przeczekajmy nawałnicę. Jeśli jesteśmy poza domem, nie szukajmy schronienia pod drzewami, słupami linii energetycznych czy wiatami - przypomniał Frątczak.

 

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa informowało, że jeszcze w sobotę przed południem bez prądu było ponad 114 tys. osób. Najwięcej na Mazowszu i Podlasiu (w obu województwach po ponad 43 tys.). W woj. lubelskim bez prądu było 13,5 tys. osób, w warmińsko-mazurskim ponad 12 tys., łódzkim ponad 2 tys. osób. W małopolskim i opolskim awarie zostały już usunięte. Jeszcze w piątek prąd nie docierał do ponad 370 tys. odbiorców.

 

PAP